Kiedyś już Lep per ratował demokrację i nie ugiął się mimo błagalnych próśb Millera o pomoc. Dzisiaj wygląda ,że przypadnie mu rola rozbicia ukochanej solidarnej koalicji w imię zachowania demokracji. Wydaje się ,że jak go szybko nie zamkną to jest w stanie odbić się od 5% i w aureoli męczennika rozpirzyć koalicję jak przyschnięte G.
widząc więcej procentów odzyska sterowność nad swoimi posłami i może strasznie napsuć krwi Pisowi ,zwłaszcza jak coś znajdzie dla Giertycha.


Komentarze
Pokaż komentarze