Jeżeli się potwierdzi ,że Andrzej K jest pilnym uczniem specsłużb to znowu będzie dziwacznie . W końcu populacja tych co skończyli szkołę w Kiejkutach jest mała i nie powinni wyskakiwać spod każdego kamienia ,który się podniesie.
Jego działalnością nie był specjalnie zainteresowany Lepper , więc kto korzystał z tego świeżo przeszkolonego Bonda?
To co mi do głowy przychodzi nie nadaje się prawie do drukowania. IV RP zjada własne dzieci?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)