Tak przyznał na Onecie Premier . Również tak uważam . W tym czasie broniła się jeszcze decyzja wejścia w koalicję z so i lpr - jeżeli jej celem miało być wykarczowanie prymitywnych populistów i narodowców z polityki . Dzisiaj , obawiam się , jest już na to za późno i w wyborach Pis będzie musiał stać w rozkroku. Musi dbać o "ciemny lud" jak i o "wykształciuchów" a to sie udać do końca nie może i, nie chcę być złym prorokiem ,ale przystawki pewnie wejdą do Sejmu.
Myślę ,że Pis postawił przed sobą nadmiar urojonych celów do osiągnięcia i przyjdzie mu za to zapłacić. Popule będą mu odtąd zawadą . Nieuporządkowanie sceny od tej flanki (celowo nie piszę z prawej strony bo populizm nie ma barwy) będzie odbijało się czkawką w następnej kadencji.Mądrze mówił dzisiaj Jurek ,że rolą politycznego lidera jest skorelowanie interesu Państwa i partii ,ze wskazaniem na Państwo.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)