Zastanawiam się czy Fenomen fanatycznych (w dobrym znaczeniu tego słowa) zwolenników Braci jest obecny tylko w Salonie czy w całym społeczeństwie.
Nikt praktycznie nie identyfikuje się z Tuskiem , Olejniczakiem, Pawlakiem,Giertychem czy Lepperem (jakieś wyjątki potwierdzające regułę by się znalazło). Natomiast grono apologetów Braci tłumaczących najdziwniejsze poczynania ww bohaterów jest szerokie i zróżnicowane. Czy to oznacza , w kontekście Olszewskiego ,że mamy z tendencją rosnącą rządów wodzowskich.
A może to tęsknota za Zwycięzcą ,który każdego może pognębić , zniszczyć - z którym warto być razem bo wtedy ma się poczucie siły razem z Nim.
Ale jak w tym kontekście potoczy się sytuacja w przypadku pierwszej poważnej porażki i co za taką porażkę zostanie uznane - wcześniejsze wybory .


Komentarze
Pokaż komentarze (4)