Pani Gilowska stwierdza , że najlszepszą polityką gospodarczą jest jej brak.
Że wystarczy nie zmieniać tego co wprowadzili Premierzy Belka , Miller i Buzek aby Polska rosła w siłe a ludzie żyli dostatniej.
W sensie tego co w gospodarce ten rząd mógł zepsuć jest to prawda i z perspektywy kilku miesięcy i lat zapisze się Pani minister jako plus dodatni tym niemniej na tle ww jednak jako plus ujemny.
Bo takie wynurzenie oznacza jednak , że w rządzie Pisu nie psucie gospodarki jest osiągnięciem równym niemal zasługom Balcerowicza w rządzie Mazowieckiego


Komentarze
Pokaż komentarze