"Kazimierz Marcinkiewicz nazwał wynik wyborów w Polsce - za Williamem Szekspirem - "poskromieniem złośnicy".
Co by prawoskrętni miłośnicy JK w salonie nie rzekli to wynik wyborów to jakby wyrwanie zębów jadowych żmii ,kolca skorpionowi , czy chociaż żądła Szerszeniowi.
JK rządził klubem poprzez synektury , które rozdawał miernotom typu Skrzypek , Szczygło ,Macierewicz , Fotyga i inni .
Pozbyto się Marcinkiewicza, Sikorskiego , Mężydły , Jurka,Zawiszy. Na wylocie znaleźli się Kurski , Zalewski, Dorn. Za brak karności.
Teraz będą chcieli rozliczyć autorytaryzm. Jest kłopot z wyborem vicemarszałka i szefa klubu . Pc w mniejszości.
Wywalić frakcję do PO ? Tworzyć znów partię kadrową?
Czy JK ma siłę być w opozycji?Czy wróci do Mamy?


Komentarze
Pokaż komentarze