Czy to nie strzępienie języka? Nie przypominam sobie nikogo w minionych 20 latach , kto zrzekłby się mandatu. Nawet zagrożeni wekslami posłowie, uciekinierzy z SO wytrzymali presję i zgodnie wspierali JK - bez wzajemności w wyborach 2007.
Czemu w takim razie służą takie wypowiedzi - grzaniu rury?


Komentarze
Pokaż komentarze