Jak dobrze zrozumiałem Komorowskiego ,na porannym zbiegowisku ,zaproponował przyszłemu koalicjantowi trwałą współpracę do odwołania.
Twierdził ,że PO jest w stanie oddać ,z marką koalicji POPSL,elektorat "prowincjonalny".
Pomysł uważam za przedni , bo oczekiwania tego elektoratu są bardziej socjalne niż radiomaryjne. Że temat jest podjęty przez PSL ,świadczy, wg mnie fakt , iż biorą ponoć resort Pracy itd i przy dobrej woli PO mogą "zrobić dobrze"tej grupie wschodniościanowej .
Może to pomysł na rozbicie twardego PISowego elektoratu na tych terenach. PO będzie grało złego a PSL dobrego dla WSI (nie W.S.I. :).
I odwrotnie PO będzie z twarzą mogła się wycofać z obietnic - bo wsioki nie pozwoliły.
Taka gra zwiąże koalicjantów na dobre i na złe . Zarzucenie gry pogrąży wspólników wespół.Dotrwanie do końca pozwoli skupić się na swoich elektoratach bez robienia szpagatu.


Komentarze
Pokaż komentarze