Rybitzky pisze:
Politycy mogą pisać manifesty i snuć dalekosiężne plany. Jednak zawsze do ich realizacji potrzeba grupki straceńców, którzy rzucą swój los na stos i swoja ofiarą wpłyną na bierne masy. Bogini wolności zawsze wymaga krwi.
A ja ponad ten romantyzm stawiam pozytywizm i pracę
Gdyby w 18 wieku pracowano nad bogactwem i organizacją Polski nie byłoby potrzeby Powstań i Piłsudskiego . Na siłę i znaczenie państw nie pracuje wojsko , ofiara i walka ale codzienny wysiłek ludzi w tym polityków również.
To Margaret Thatcher i Tony Blair podźwignęli GB z kolan . To Regan i Clinton z różnych opcji wynieśli USA na wyżyny mocy. Nie przez wojny i ofiary ale przez wizję i pracę.
Oddając cześć tym co ofiarę z życia złożyli módlmy się o polityków piszących manifesty i snujących dalekosiężne plany - oby służyły one budowie silnej Polski ,silnej nie tylko duchem ale i ciałem - mądrością ludzi, silnym przemysłem i infrastrukturą.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)