Rokita wypłoszony z polityki przez szanowną małżonkę maluje ściany w mieszkanku w Krakowie. Liczył pewnie na inne nieco wyniki wyborów .Może na lekką wygraną Pisu lub dobry wynik Lidu , który związałby ręce Tuskowi w budowaniu koalicji . Albo blokującą odrzutkę weta ilość głosów dla Pis . Wtedy byłby ważny jak dzisiaj Pawlak.
Na co by nie liczył ,to się przeliczył. Nie był niezbędny dla Po po wyborach . Zakup Nelly był chybioną inwestycją dla Pis. Ale też mimo że nie pomógł Po to nie wystąpił przeciwko niej.Coś się należy.
Zsyłka na dobrą placówkę to może być mało . Ministerstwo za dużo.
Generalnie konserwatyści muszą dokonać wyboru. Czy zostać skrzydełkiem u Tuska i liczyć ,że przyszłość należeć będzie do nich, czy wcisnąć się w dobrym momencie ze swoją autorską partią - ale czy na to będą warunki.
Jedno jest pewne Pis im już dziękuje . Spadkobiercom Samoobrony i lpr konserwatyści potrzebni jak zeszłoroczny śnieg drogowcom.


Komentarze
Pokaż komentarze