"W niespełna półtora roku Paweł Nasiłowski awansował z majora na podpułkownika, potem na pułkownika i wreszcie na generała. Tymczasem według ustawy o Służbie Więziennej, żeby zostać pułkownikiem, powinno się przez cztery lata służyć jako podpułkownik. Nasiłowski podpułkownikiem był... mniej więcej miesiąc.
To właśnie Ziobro awansował każdorazowo wiceszefa Służby Więziennej.Ten skromny zastępca szefa więzienia w Siedlcach zajmował się głównie działalnością wychowawczą, kulturalno-oświatową.Próżno szukać informacji o sukcesach Nasiłowskiego na polu więziennictwa."
Jak na takie praktyki patrzą pracownicy służb mundurowych ?- pytam
Czy wśród całej masy oficerów tych służb nie wzbudza to niechęci do takiej władzy? I odruchu wymiotnego?
Może interpretatorzy Pis'owskiej linii mi to wyjaśnią?


Komentarze
Pokaż komentarze