Z brakiem satysfakcji obserwuję obsuwanie Jarosława Kaczyńskiego na pozycje narodowo-katolickie.
Nie wiem co tak nim wstrząsnęło , że licytuje się z Giertychem i Jurkiem w antyeuropejskości i wrogości do reprywatyzacji czyli do zwrotu zagrabionego przez komunistów majątku , w tym żydowskiego. Wyrzucono żydów w '68 zagrabiono ich mieszkania ale oddać 10% to już nie- w tym komunistów popieramy.
Wynegocjowano traktat jaki się dało - sukces odtrąbiono , ale jak Jurek naciska to się go (traktatu) wyprzemy ,bo jeszcze nam jakaś partia powstanie żerująca na tym.
No cóż - nie można mieć wszystkiego. Do centrum i konserwatystów, do młodych i inteligentów wróci się na 2 miesiące przed wyborami a na razie walczmy plecami do ściany coby w kleszczach się nie znaleźć .
Z mojego punktu widzenia Pis jest lepszy niż SO i LPR ale tamte partie czekały na udział w rządzie na Napolona I. Ile czasu chce czekać taki Pis . I gdzie ten Napoleon?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)