Od wczoraj rozpoczął się kolejny etap lemingowania społeczeństwa. Partia P0 (czyli pe-zero), sondażyści, usłużne media i niektórzy blogerzy S24 udowadniają, iż Tusk postąpił wręcz genialnie i kompletnie ograł Kaczyńskich.
Owszem, Tusk zgłosił się do konkursu skoku o tyczce i - niczym kiedyś Władysław Kozakiewicz - wziął rozpęd i już miał przeskoczyć poprzeczkę prezydencką, zawieszoną na wysokości 7 m, gdy nagle zorientował się, iż ktoś mu podiwanił tyczkę. W związku z tym w ostatniej chwili podskoczył, lądując na wysokich na 1 m materacach dla tyczkarzy. Po czym odwrócił się do publiczności i powtórzył słynny "gest Kozakiewicza".
Lemingi oszalały z radości udając, że o to chodziło w tym konkursie. "Genialny", "wspaniały", "rewelacyjny" - to najczęściej słyszane okrzyki.
Sondażownie wzięły się do roboty. Jeszcze wczoraj w TVN24 jako dobrą decyzję Tuska o zmianie dyscypliny oceniało 58%, dziś już 67%. Oczywiście mowy nie ma o tym, co to znaczy "dobrze"?
Dobrze, bo Tusk się nie nadaje, czy dobrze, bo ważniejszy jest urząd premiera? Po prostu, zsumowano głosy krytyczne i pochwalne, no i wszystkie zaliczono na poczet genialności Tuska.
Pezerowy chów lemingów trwa.





Komentarze
Pokaż komentarze (5)