W Onet.pl można przeczytać następujący tekst:
Rzecznik Praw Obywatelskich ma wątpliwości, czy posłowie PiS, bojkotując TVN i TVN24, nie naruszają prawa obywateli do informacji.
- W ocenie Janusza Kochanowskiego posłowie nie mogą odmówić wypowiedzi jednej, wybranej stacji. Nie chodzi przecież o zwykłych członków partii, ale parlamentarzystów wybranych na swój urząd przez obywateli - mówi serwisowi internetowemu tvp.info Stanisław Wileński, rzecznik RPO.
Oczekuję zatem, że polityków PiS zmusi się zgodnie z prawem do występowania w TVN i TVN24.
Mogą oni, co prawda, milczeć i nie odpowiadać na jakiekolwiek pytania bądź ataki. W takim wypadku proponuję jednak, by minister Ćwiąkalski oddelegował dyżurnego prokuratora Prokuratury Krajowej do studia TVN, by ten przypominał prominentnym politykom PiS, co im grozi za milczenie. Gdyby i to okazało się nieskuteczne, to minister Schetyna winien oddelegować dwóch policjantów z wydziału prewencji, by ci dokonali zatrzymania polityków PiS i by na oczach widzów w kajdankach wyciągnęli ich ze studia.
Możliwe są także delikatne tortury polityków PiS w studio TVN24 (zaleca się traktowanie prądem o natężeniu 20 mA).





Komentarze
Pokaż komentarze (2)