Kub Kub
35
BLOG

Wrogowie ludu wskazani przez Partię PIS.

Kub Kub Polityka Obserwuj notkę 17
Społeczeństwo polskie jest głęboko podzielone, jak nigdy dotąd w wolnej Polsce. Nie stało się tak przez przypadek - jest to efekt celowego działania Jarosława Kaczyńskiego mającego przynieść mu stałe poparcie części elektoratu. Kaczyński jawnie stanął po stronie "ciemnego luda" i wskazał mu wrogów - to znany manewr, stosowany 70 lat temu w Niemczech, stosowany 50 lat temu w Polsce, zawsze skuteczny. Ludzie, którzy nie potrafili odnaleźć się w nowej Polsce, którzy byli zbyt niezaradni bądź zbyt nierozgarnięci by ogarnąć szybko zmieniającą się rzeczywistość, sfrustrowani, zazdroszczący sąsiadom, którym lepiej zaczęło się powodzić - oto kandydaci na wyborców PISu. Wystarczy im wskazać wrogów, przekonać, że to nie oni sami są winni swoim niepowodzeniom, lecz czynnik zewnętrzny, złowroga siła. To myślenie archaiczne, żywcem wzięte z czasów komunizmu - bo też w tych czasach ukształtowały się poglądy Kaczyńskich i do tych czasów tak bardzo tęskni ich bolszewicka mentalność.

Do czego wzywa prezes PISu? Jak przedstawia świat? Rzućmy okiem.

- Niemcy to wroga siła, szykująca się do ataku na nasze zachodnie ziemie przez politykę popierania ziomkostw - wróg numer 1 to Niemcy. To oczywiste kłamstwo, bez związku z rzeczywistością. To MY jesteśmy od 2 lat wrogami Niemiec, nie odwrotnie.

- Polski katolicyzm jest zagrożony przez wewnętrzne siły atakujące Radio Maryja, którym nie powinno się pozwalać na obrażanie wiary - wróg numer 2 to ateiści, innowiercy, artyści, wszyscy "inni". To czyste zaczerpnięcie z wszelkich totalitarnych systemów, czy to komunizmu czy faszymu. Próby ograniczenia wolności słowa przez prawne stanowienie kogo i co wolno krytykować bardzo podoba się PISowskiemu elektoratowi, tęskniącemu za państwem wyznaniowym.

- Jeśli ktoś jest bogaty, to znaczy, że jest złodziejem - wróg numer 3 to każdy zamożny Polak. To książkowy wręcz element pochwały nieróbstwa i nieudacznictwa, tak głęboko zaszczepiony przez komunistyczny system braciom Kaczyńkim, że wciąż go głoszą, mimo narażania się na śmieszność.

- Polska NIC nie osiągnęła od 1989 roku a Okrągły Stół to była Targowica - wróg numer 4 to tzw. III RP, a także KOR, większa część dawnej Solidarności, wszyscy ci, którzy za wolną Polskę siedzieli latami w więzieniach. Zdolność Kaczyńskich do opluwania wszystkiego, co ważne i wartościowe w najnowszej historii Polski to wynik ogromnych kompleksów, bo dobrze wiedzą, że w książkach do historii będzie mowa o Wałęsie, Kuroniu, Michniku, Frasyniuku i Mazowieckim, a nie o nich. Twierdzenia o braku osiągnięć III RP to nie tylko kłamstwo, to kompletny absurd nie wymagający komentarza.

- Służby specjalne, Trybunał Konstytucyjny, prokuratura i sądownictwo muszą robić tylko i wyłącznie to, co mieści się w linii programowej PISu, a parlament nie ma prawa kontrolować rządu - wróg numer 5 to trójpodział władzy, a więc podstawa naszego systemu demokratycznego. Tu już bez ogródek PIS wskazuje, że demokrację należy zastąpić "silną władzą".

- Wszyscy ludzie uznawani powszechnie za autorytety to wykształciuchy i łże-elity - wróg numer 6 to po prostu KAŻDY, kto odważa się myśleć inaczej niż PIS. Wszyscy ministrowie spraw zagranicznych poprzednich rządów, wszyscy publicyści krytykujący PIS, każdy, kto nie z nami jest przeciwko nam. Czy nazywa się Bartoszewski czy Kowalski. Totalitarne myślenie w czystym wydaniu. Przy okazji każdy lekarz czy adwokat to także wróg, tworzący niejasne kliki i układy.

- PIS zwalczy w Polsce "układ" - wróg numer 7, którego oczywiście nie ma, więc PIS musiał sam go stworzyć. Tu też ocieramy się o absurd, ale pokazowe akcje w stylu "nocy długich noży" mają silne znaczenie propagandowe i wskazują "ciemnemu ludowi", że PIS jest partią tak czystą, że wycina nawet swoich. W ten sposób w PIS zostali już tylko ludzie mierni ale wierni, partia jest coraz bardziej homogeniczna i w ten sposób silniejsza.

Oto wizja świata propagowana przez partię Kaczyńskich. Wizja chora i ksenofobiczna, powstała w głowach ludzi zakompleksionych i małych, zazdrosnych i mściwych. Wizja w prosty sposób nawiązująca do bolszewickiego sposobu myślenia. Stawiająca na wzajemną nienawiść i podziały, promująca uległość i kapusiowstwo, tępiąca wszystkich "nie swoich".

Linia podziału w polskim społeczeństwie zarysowana jest jasno. Na tych, którzy taką wizję świata popierają, oraz na tych, którzy na taką wizję zgodzić się nie mogą. Można używać pięknych słów o "Polsce solidarnej", ale to kolejne kłamstwo, maskujące Polskę ksenofobiczną i zacofaną. Polskę duszną i ciasną, w której nikt normalny czuć się dobrze nie może. Polskę podzieloną na "naszych" i "innych". Ci, którzy teraz kompromitują się bezwstydnie popierając w mediach taką wizję Polski będą za nią równie odpowiedzialni jak Kaczyńscy, gdy wizja ta się ziści.

Całkiem możliwe, że potrzebne są jeszcze 4 lata dalszego kryzysu państwa i bezprawnych działań PISu by te 30% Polaków dostrzegło prawdę, choć wydaje się, że już teraz stan faktyczny powinien być dla każdego jasny. Trzeba tylko chcieć otworzyć oczy.

Kub
O mnie Kub

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka