A co powiedział?
- Nie wierzcie frustratom czy dewiantom psychicznym, którzy swoje problemy psychiczne odreagowują na narodzie!
- Kategorycznie wypraszam sobie lżenie Polski przez niekompetentnych członków rządu, niekompetentnych dyplomatołków!
- [Oni] plują na 17 lat suwerennej Polski.
- [Polska] potrzebuje rządu, w którym będzie widziała ludzi szanujących ludzi, a nie - nienawidzących ich i pęczniejących od nienawiści.
- PO jest dla wszystkich prawych ludzi, a nie tylko dla tych co śpiewają pieśni patrząc na oblicze wodza.
To bardzo dosadne, ale prawdziwe hasła. Dwie rzeczy mnie tutaj poruszyły - po pierwsze, że atak był tak bezpardonowy. Po drugie, że Bartoszewski tak zdecydowanie poparł Platformę Obywatelską. To pierwsze można wyjaśnić na dwa sposoby - albo po prostu “miarka się przebrała”, albo postanowił pokazać nieudacznie prowadzącemu kampanię Tuskowi “jak to się robi w Ameryce”. Tak czy inaczej - duży rezonans tych słów to dowód, że cokolwiek sobie zamyślił, zrealizował to skutecznie.
Drugi aspekt, czyli tak jednoznaczne poparcie PO jest, myślę, bardzo ważnym sygnałem dla wszelkich niezdecydowanych czy iść na wybory i na kogo właściwie głosować. Bo Bartoszewski zwrócił uwagę nie tylko na cele prowadzonej polityki, ale przede wszystkim na jej styl. Na to, że wbrew temu, co usiłuje wszystkim wmówić Kaczyński, warto być porządnym człowiekiem. “Jeszcze nie istniały litery PO, a istniało już pojęcie przyzwoitości charakterystyczne dla ludzi PO” - mówi Bartoszewski.
A skoro Władysław Bartoszewski tak mówi, to trudno mi w to nie wierzyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)