46 obserwujących
1193 notki
657k odsłon
787 odsłon

KAROLINA WIGURA: Do widzenia, Panie Marku

Wykop Skomentuj7

 

„Podczas roku przerażającego terroru Jeżowa spędziłam siedemnaście miesięcy, czekając w kolejce przed więzieniem w Leningradzie. Pewnego dnia ktoś z tłumu rozpoznał mnie. Była to stojąca za mną kobieta o ustach niebieskich z zimna, której imienia oczywiście nie znałam. […] Zapytała mnie szeptem (wszyscy tam szeptali): „Czy potrafisz to opisać?” Odpowiedziałam: „Tak, potrafię”.

 

Wtedy coś jak uśmiech przemknęło po tym, co niegdyś było jej twarzą”.

 

Anna Achmatowa

 

Są tacy ludzie, pisze Avishai Margalit, którzy doświadczyli zła w czystej postaci. To świadkowie moralni. Wśród nich są tacy, którzy powtarzają tylko w nieskończoność utrwalone na zawsze w pamięci wspomnienia. Są i tacy, którzy podporządkowali całe swoje późniejsze życie walce, by odwrócić zło.

 

Świadkowie moralni spełniają we wspólnocie szczególną rolę. Ich opowieści, ich działanie, podtrzymują istnienie być może najważniejszego ogniwa, jakie łączy ludzi: pamięci. Dopóki żyją, nasza przeszłość nie jest jeszcze historią.

 

Jak będziemy pamiętać, gdy oni odejdą? Kiedy ich zabraknie, pozostanie nam dla historii właśnie zrozumienia, ile zdążyliśmy usłyszeć od nich. A może, ile chcieliśmy usłyszeć.

 

Tylko oni mają prawo oceniania przeszłości. Dana jest im wolność przebaczenia lub pozostania w słusznym gniewie.

 

Nam pozostaje tylko wiedza o faktach. Nam wolno pamiętać – o nich.

 

Marek Edelman nie żyje.

 

 

 

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale