46 obserwujących
1193 notki
654k odsłony
284 odsłony

Ameryka się sypie?

Wykop Skomentuj3

Centra niektórych wielkich miast wyglądają w Stanach imponująco. Ale kiedy tylko wyjedziesz z centrum Chicago, z dala od wieżowców, zobaczysz, jak zrujnowana jest prowincja. Wasza prowincja w Polsce – przynajmniej sądząc po tym, co miałem okazję zobaczyć, wygląda lepiej niż u nas.

Łukasz Pawłowski: Czy Amerykanie wciąż są wściekli?

Charlie LeDuff: Oczywiście, że tak. Następne pytanie.

Dlaczego?

Jak to dlaczego? Cały, k…wa, świat jest wściekły: Francja, Niemcy, Wielka Brytania – wszędzie wkurzeni ludzie. A dlaczego Polacy są wściekli? Kiedy byłem ostatnio w Polsce, wielu ludzi mówiło mi, że spodziewają się wojny. Z kim, pytam? Będziecie walczyć sami ze sobą? Nie wierzę w to, bo w gruncie rzeczy kochacie siebie nawzajem. Kochacie swój język, swoją ziemię, pamiętacie, co zrobili wam Rosjanie, co zrobili wam Niemcy. I po tym wszystkim mielibyście zaczynać ze sobą wojnę? Wiesz, jak inaczej rozwiązywać konflikty?

No jak?

Urna wyborcza. To najlepszy wynalazek. Idziemy, głosujemy i niezależnie od wyniku, akceptujemy go. Dostaliśmy Trumpa? Je…ać to, bywało gorzej. W 1968 roku było gorzej – segregacja rasowa, zabójstwa polityków, zabójstwa na ulicach, wojna w Wietnamie. To właśnie staram się przekazać ludziom – uspokójcie się to tylko zwykły burdel na kółkach [ang. shitshow]. Stąd właśnie tytuł książki. 

Z twojej książki wynika, że ludzie zagłosowali na Trumpa właśnie dlatego, że byli wściekli, chcieli jakiejś fundamentalnej odmiany. Ale może jest inaczej, może to swego rodzaju reakcja na Obamę, pierwszego czarnoskórego prezydenta? Wynik rasizmu wielu Amerykanów?

Nie wierzę w to. Jedna czwarta białych wyborców Trumpa zagłosowała wcześniej na Obamę! [1] Czy naprawdę chodzi o rasizm, czy to jacyś naziści? Nie, ci ludzie po prostu chcieli, żeby coś się zmieniło. Wielu pomyślało sobie „A ch…j, co mam do stracenia!”. Ale mediom łatwiej wszystkich ich uznać za rasistów, chociaż to są zwykli, przeciętni ludzie, którzy po prostu pragną lepszego życia dla swoich dzieci. Ale tych ludzi nigdy nie zobaczysz w politycznych talk-shows. Nikt o nich nie pisze.

Naprawdę? W amerykańskich mediach nieustannie widzę artykuły o biednych Amerykanach, o zapomnianych przez Boga i ludzi społecznościach, o znikających miastach i miasteczkach. Są artykuły o nierównościach rasowych, o tym, że czarnoskórzy mają dużo większą szansę trafić do więzienia niż biali itd.

Czy ty wiesz z kim rozmawiasz?

Z Charliem LeDuffem.

A gdzie ja kiedyś pracowałem?

W „New York Timesie”.

W „New York Timesie”, ale też w Foxie, pracowałem w mediach prawicowych i liberalnych, i wiem, jak się kręci kiełbasę. Wiesz, że w Stanach Zjednoczonych z rąk policjantów ginie więcej białych niż czarnych? I jasne, czarnoskórych w ogóle jest mniej i mają większą szansę na to, że zginą z rok policji. Ale o białych ofiarach się nie mówi. Dlaczego?

No dlaczego?

To wynik liberalnej kultury, kultury pieniędzy, kultury wschodniego wybrzeża, kultury absolwentów najlepszych uniwersytetów. W oczach członków liberalnej białej elity biały, nawet biedny biały, nadal jest uprzywilejowany. Skąd niby mieliby wiedzieć, jak jest naprawdę, skoro go nie znają i nie rozumieją. Lepiej pisać, że to uzależniony od opioidów leń, jak ten wymyślony Mike z artykułu pewnego nowojorskiego publicysty, o którym piszę w książce.

Czy to znaczy, że w Stanach Zjednoczonych nie ma rasistów? Oczywiście, że są. Jak wszędzie! Ale wielu ludzi, którzy najpierw zagłosowali na czarnego prezydenta, potem zagłosowało na pomarańczowego. To, nawiasem mówiąc, moment, w którym powinieneś się zaśmiać… Obama obiecywał zmianę, ale mu się nie udało. Zrobił dobrą robotę, żadnych większych skandali, ale co z tego? Zresztą przecież oni obaj – i Trump, i Obama – startowali przeciwko tej samej, ku…a, osobie: Hillary Clinton. Nie dlatego, że jest kobietą, tylko dlatego że reprezentuje stary, zasiedziały establishment.

Kiedy się czyta twoją książkę, można sobie zadać pytanie, kto w ogóle chciał głosować na Clinton. A przecież to ona zdobyła znacznie więcej głosów.

Cały wywiad na kulturaliberalna.pl

Charlie LeDuff

amerykański pisarz i reporter. Absolwent Uniwersytetu Michigan. Przez dwanaście lat pracował w „The Times”, publikował również w „The New York Times” oraz „The Detroit News”. Współpracował m.in. z telewizjami BBC 4 oraz CNN. Po polsku ukazały się dwie jego książki: „Detroit. Sekcja zwłok Ameryki” [Czarne, 2015], „Shitshow! Ameryka się sypie, a oglądalność szybuje” [Czarne, 2019]. Za „Detroit” otrzymał wiele nagród, w tym nagrodę Pulitzera.

Łukasz Pawłowski

sekretarz redakcji i szef działu politycznego „Kultury Liberalnej”. Twitter: @lukpawlowski

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka