Program Jana Pospieszalskiego bez wątpienia powinien mieć miejsce w telewizji publicznej. Jego obecność w TVP świadczyłaby o tym, że to są faktycznie media publiczne.
Powodem usunięcia "Warto Rozmawiać" miała być niska oglądalność. Wynosiła średnio 630 tys. widzów. Dodajmy, że program zaczynał sie po godzinie 23. Jeśli zarząd TVP bierze nas za głupków to może mieć taki argument. Jeśli przy jakimś innym programie Telewizja Polska będzie miała oglądalność wyższą niż "WR" to bardzo serdecznie im pogratuluję. Wcześniej pora nadawania była sporo lepsza. Do tych 630 tys. należy jednak doliczyć ilośc widzów na stronie programu Pospieszalskiego w internecie.
"Po śmierci syna Pospieszalski przestał być normalny"- takie jest powszechne zdanie salonu. Kiedyś uwielbiany jako basista legendarnego zespołu Voo Voo. Dziś pojawiają się ponure żarty na jego temat. Np. w "Szymon Majewski Show", gdzie pokazywano Pospieszalskiego jako człowieka, którym pociąga za sznurki Kaczyński. Żarty żartami, ale w świadomości oglądających mógł tworzyć się obraz prowadzącego jako typowego aparatczyka PiS-u. To było zupełną nieprawdą.
W programie "Warto Rozmawiać" powstawał dialog różnych opcji politycznych, religijnych, światopoglądowych. Tu powstawało swego rodzaju forum. Był Iwiński tworzący zdania wielokrotnie złożone i pełne dodatkowych dygresji. Był Niesiołowski plujący i szargajacy PiS-em, który poźniej krytykował Pospieszalskiego, choć występował u niego naprawdę często. Był Kalisz, który w programie wcale nie narzekał na prowadzącego.
Dlaczego wielu ludziom zabiera się "ich" program w TVP? Media są publiczne, więc mamy do nich swoiste prawo. To ludzie płacący abonament powinni tworzyć media i na nie odzdziaływać.
Wysyłajmy więc maile. Piszmy listy i zapychajmy skrzynki pocztowe prezesa telewizji. Pokażmy, że program Pospieszalskiego był dla nas ważny i chcemy jego powrotu.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)