Przeczytalam dzisiaj notke wielce rozzalonej Gini, ktora sie zegna, zegna i pozegnac nie moze.
Coz ja do tego sklonilo ?
A otoz to, ze wrzucila materialy z http://pomniksmolensk.salon24.pl/
bez pytania o zgode autorow.
Zwrocili jej grzecznie uwage ze nie ma praw autorskich i maja napisane w regulaminie ze jesli sie przedrukowuje/ przekopiowuje ich materialy to trzeba napisac maila i poprosic o zgode na to.
Dodatkowo napisali jeszcze, ze nie zycza sobie zeby ta osoba (Gini) ktora wyraza sie czesto niepochlebnie o ich dzialalnosci przeklejala ich materialy.
Pisze z pamieci, wiec oczywiste jest, ze slowa nie byly identyczne - jednak sens zostal zachowany.
Gini robi z siebie ofiare, ktora - jak sie wyrazila "ma uczucie ze napluto jej w twarz" - a prawda jest bardzo prozaiczna - wystarczyl jeden e-mail ... A Gini sie zwyczajnie zbiesila, sadzila ze jej wszystko wolno, a tu klops !
Ps. Nieodwzajemniona milosc boli podwojnie :)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)