Różnica w poglądach Giertycha i Legutki jest taka jak w budowie cząsteczki wody oceanu indyjskiego i atlantyku. O tym może świadczyć uważne śledzenie wypowiedzi Legutki a także nowy pomysł włączenia religii do przedmiotów maturalnych. Legutko robi to samo co Giertych, tylko nie pojawia się w mediach z idiotycznymi konferencjami, nie zabiega o polityczny image, przez co jest groźniejszy. Cicho wykona swoją robotę.
Czytam, że obowiązkowa religia lub etyka będzie istniała na maturze od 2010. Dotychczasowa praktyka jest taka, że uczniowie albo chodzą na religię albo mają wolne, gdyż nauczycieli etyki jest jak na lekarstwo. Z maturą będzie podobnie.
Zmowa kościoła katolickiego z obecną władzą trwa. Mam nadzieję, że kres tej indoktrynacji położy nowe rozdanie w Sejmie, a jak nie to, to Trybunał Konstytucyjny.
Zgodziłbym się z Legutko, gdyby rzecz dotyczyła religioznawstwa, prowadzonego przez fachowców, ale nie religii prowadzonej przez katechetów katolickich.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)