Premier Kaczyński jak zwykle chce mieć we wszystkim ostatnie zdanie. Opozycja się kompromituje a PiS nigdy. PO składając wnioski o odwołanie ministrów kompromituje się, używa sztuczek i forteli żeby tylko obejść konstruktywne wotum nieufności i w ten sposób wprowadzić niekonstruktywne. Na taki fortel Kaczyński odpowiada fortelem. Odwołuje ministrów przed głosowaniem o votum nieufności i już po 30 minutach powołuje Fotygę na poprzednie stanowisko.
Istnieje poważne niebezpieczeństwo, że premier obszedł więcej niż mógł i powinien, obszedł funkcję kontrolna Sejmu. Korzystając z tej metody można w nieskończoność trzymać ministra na stanowisku i wodzić Sejm za nos.
Myślę, że po wyborach ktoś sobie o tym przypomni.
I jak zwykle PiS powie, że działanie to było zgodne z konstytucją a reszta powie że nie. Jedni będą mieli rację co do litery a inni co do ducha konstytucji. Faktem jest, że Kaczyński zmasakrował narzędzie jakim jest votum nieufności dla ministra.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)