Jaki był Parlament V kadencji każdy widział. Jakie były poprzednie wielu pamięta. Zbliżają się wybory. Co one przyniosą? Odpowiedzi również każdy się domyśla: najpierw obrzucanie się błotem, potem wybór między PO i PiS a na końcu akt głosowania i Parlament podobny do obecnego.
Otóż szanowni Państwo, mimo tej rażąco niedemokratycznej ordynacji wyborczej będzie startowało wielu innych kandydatów z innych ugrupowań. Liczę na to, że Ruch na Rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, którym kieruje Pan Jerzy Przystawa, przełamie obrzydzenie do tej ordynacji, zwolennicy JOW sprzeciwią się stereotypowi "marnowania głosu" i poprą kandydatów Ruchu do parlamentu.
Oczywiste jest, że Ruch nic nie zdziała w parlamencie na Rzecz JOW, ale wystarczy, że w każdej debacie wystąpi i zakończy swoje przemówienie słowami: "A ordynacja większościowa z jednomandatowymi okręgami wyborczymi powinna zostać wprowadzona!".
Może i chwilami taki parlamentarzysta narazi się na śmieszność i izolację, ale liczę na to, że tak jak kropla drąży skałę, tak i słowa powtarzane po wielokroć zainteresują innych, pojawią się merytoryczne programy telewizyjne o JOW a może w końcu porządna publiczna debata.
W końcu tą metodę Katona Starszego skutecznie stosował Andrzej Lepper w stosunku do odejścia Balcerowicza. Mównica sejmowa i kamery transmitujące obrady dadzą więcej niż wszystkie spotkania zwolenników JOW.
Wiadomo jest, że ta obrzydliwa ordynacja przeszkadza małym i mało znanym ugrupowaniom. Trzeba jednak próbować, bo nie ma innej drogi.
Apeluję do profesora Przystawy: startujcie!
Apeluję do zwolenników JOW: głosujcie na woJOWników!


Komentarze
Pokaż komentarze (13)