Lakosz Lakosz
411
BLOG

Januszowi Wojciechowskiemu do sztambucha

Lakosz Lakosz Rozmaitości Obserwuj notkę 8

Ponieważ pan Janusz Wojciechowski, polski e-parlamentarzysta, uniemożliwił mi komentowanie na  blogu jego wiekopomnych złotych myśli (nawet mnie o tym nie powiadamiając), postanowiłem w tej notce ustosunkowywać się do jego publicznych , co smakowitszych perełek.    ;)

 

 3.03.2014

link

Odnoszę jakieś dziwne wrażenie, że e-poseł rozminął się "trochę" z prawdą:

Jak wynika z  oświadczeń majątkowych ( link) jego działalność w ostatnich latach nie przynosiła zysków (więc nie było czego opodatkowywać), a raczej nie przypuszczam by swoją pensję e-posła rozliczał w Polsce. Pisanie więc o "fundowaniu" renty FE-LIXowi "z jego podatków" zakrawa raczej o złośliwy chichot cwaniaczka, niż wypowiedź polskiego posła PE.

 


 

10.08.2014                                                                                                                                                                                    Miałem tutaj publikować "dokonania" e-posła Wojciechowskiego. Jednak ilość durnot, jakie tu prezentuje, w ilości jurnego królika, przerasta moją odporność na idiotyzmy. I pomyśleć, że ten europoseł, prawnik, sędzia (m.in. członek Krajowej Rady Sądownictwa), były prezes Najwyższej Izby Kontroli, poseł na Sejm II kadencji, wicemarszałek IV kadencji Sejmu, to czekista z ilorazem inteligencji nieprzekraczającym 90 - czysty horror.

Jeśli tak wygląda nasz wymiar sprawiedliwości (a nic nie wskazuje na to, by było inaczej, bo weryfikacji, nawet ze wzgledu na wiedzę i umiętności, nie było) to nie dziwne, że państwo kuleje, mając takich "tuzów" w jednym z filarów władzy.

Wracając do Wojciechowskiego, to ten specjalista od katastrofy smoleńskiej, już snuje przewidywania jakie działania pod światłym przywództwem PiS-u (i zapewne jego osoby), powinien podjąć rząd Kaczyńskiego  -  nie wiem, śmiać się, czy płakać.

 


25.10.2014

Mój ulubiony króliczek spłodził kolejną "smoleńską notkę", gdzie chwali się swoją znajomością tematu: 

"Nad tym płotem 10 kwietnia 2010 roku miał przelecieć tupolew 154, odrzutowy. Skrzydła miał 5 metrów nad ziemią, koła i turbiny znacznie niżej..."

Tyle lat, a człowieczek nie wie, gdzie w Tupolewie są silniki. Za to wie, kto kłamie, kto powinien przeprosić i skąd się wzięła sztuczna mgła w Smoleńsku.

I tak się zastanawiam, czy nie jest on przypadkiem  "modelowym króliczkiem", na którym testują nowe rewelacje dla swojego elektoratu. Profil osobościowy pasuje - aktywna miernota z niewielkim rozumkiem, za to oddana "sprawie" i bez swojej partii, byłaby nikim. Tragedia.

 

Lakosz
O mnie Lakosz

Rozwalone po ostatnim face liftingu, więc będzie trzeba poprawić....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Rozmaitości