25 obserwujących
208 notek
305k odsłon
  2032   0

Czas na zmiany Panie Prezesie !

Jako osoba od lat popierająca Prawo i Sprawiedliwość muszę zabrać głos w sprawach, moim zdaniem  kluczowych dla tej formacji, a co za tym idzie i dla przyszłości mojej Ojczyzny.

Ostatnia przegrana w Warszawie powinna nam w końcu uzmysłowić, że bez daleko idących zmian na przysłowiowej "szpicy", zwycięstwo w nadchodzących wyborach nie jest wcale oczywiste. Przestańmy wreszcie myśleć życzeniowo i dokonajmy zmian. Pisząc "zwycięstwo" mam na myśli przejęcie władzy, nie zaś zajęcie pierwszego miejsca w "plebiscycie popularności", wiadomo bowiem, że jedno z drugim nie jest równoznaczne. Czas najwyższy przestać nazywać przegrane "zwycięstwami moralnymi", drodzy Panowie z PiS-u. Nadszedł czas, by wreszcie wyciągnąć wnioski i podjąć odpowiednie działania. Czasu na przygotowania nie zostało już wiele. Najwyższa pora, aby wpuścić trochę "świeżej krwi" do krwioobiegu, czyli najlepiej skorzystać z pomocy profesjonalistów, którzy będą w stanie przygotować strategię wizerunkową Prawa i Sprawiedliwości, nawet kogoś z zagranicy, vide Kwaśniewski wiele  lat temu.  Uczmy się Panie i Panowie od naszych politycznych wrogów i antagonistów, wyjdźmy wreszcie z "bunkra". Przyszła pora na analizę klęsk i wnioski personalne. Z osobami pokroju Hofmana (ps. Duży Ptak) i Błaszczaka (ps. Kaznodzieja) na czele, zwyciężać zwyczajnie nie można. Partia powinna być pragmatyczna i elastyczna. Nie można grać ciągle tymi samymi, zgranymi kartami. Oparcie działań na osobach z trzeciej ligi nie zapewni naszemu ugrupowaniu zwycięstwa i możliwości zmieniania Polski. Czas wspomniane osoby przenieść na mniej eksponowane stanowiska, by swoją indolencją i brakiem wyrazu  nie odstręczały wyborców i przez to nie zmniejszały szans na wygraną w nadchodzących wyborach. Oni zwyczajnie kojarzą się społeczeństwu tylko i wyłącznie z tłumaczeniem kolejnych przegranych.

Dodam jeszcze jedno ..... Niestety w dniu wczoraszym miałem to nieszczęście, że przebywałem w domu podczas transmisji z obrad Zespołu Parlamentarnego Antoniego Macierewicza. Muszę przyznać, że oglądając transmisję, odczuwałem wielki wstyd, wstyd z powodu przygotowania jej obrad oraz  bezradności prowadzących na "atak" za pomocą programu Skype. Nie sposób nie zapytać, kto to przygotowywał i kto odpowiadał za techniczne aspekty tzw. "telemostu". Przecież program Skype to w najlepszym wypadku internetowa szkoła podstawowa. Jak można powierzyć komuś niemającemu pojęcia o konfigurowaniu tak prostego programu, organizację techniczną takiej konferencji? Jak można nie zadbać o najmniejszy szczegół techniczny tak istotnego zdarzenia? I wreszcie, czy ktoś wyciągnie z tego wnioski? Czy ktoś za to odpowie? Nie będę analizował mentalności i zachowania ludzi, którzy przeprowadzili tę akcję, bo to zrobił doskonale w swojej notce "Oni i Smoleńsk" Grzechg lubczasopismo.salon24.pl/krecianora/post/541459,oni-i-smolensk,ja jedynie zapytam: kto dopuścił do takiej sytuacji?

Podsumowując powiem tylko jedno: czas na zmiany Panie Prezesie, są one konieczne, a czas płynie nieubłaganie.

Z pozdrowieniami

wkurwiony zwolennik PISu

Legionnaire



 

 

 

 

 

 

 

 

Lubię to! Skomentuj156 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale