Blog
Leonarda B.
Leonarda Bukowska
Leonarda Bukowska Trochę piszę, trochę tlumaczę, trochę gram na pianinie, dużo pracuję.
74 obserwujących 539 notek 976929 odsłon
Leonarda Bukowska, 31 października 2012 r.

Z trotylem czy bez - ten rząd się zużył

       Po wczorajszym dniu dość obfitym w perturbacje, w którym zresztą rzeczy istotne działy się i tak poza główną sceną  (zamiana ciał, w tym Prezydenta RP, zeznania por.Wosztyla, śledztwo ws.śmierci chor.Musia i jego uprzednie zeznania, potwierdzenie niewykonywania badań),  wypływa właściwie jeden wniosek: ten rząd powinien jak najszybciej odejść, aby zapobiec dalszym szkodom w polityce wewnętrznej oraz zagranicznej.

       Co do bohatera wczorajszego dnia, trotylu, to sprawa wydaje się mimo zamętu dość jasna. Wiadomość podało jeszcze RMF FM powołując się na własne źródła a Cezary Gmyz nie wycofał się bynajmniej ze swoich stwierdzeń. Wiadomo też, że istnieją inne wyniki badań zlecone przez Zespół Parlamentarny oraz przez rodziny Ofiar, które obecność trotylu potwierdzają.

       Także prokurator Szeląg mimo stosowania wyjątkowo karkołomnych figur stylistycznych podczas wczorajszej konferencji obecności trotylu wcale nie zdementował: "(...) nie powiedziałem, że nie było trotylu, powiedziałem że nie stwierdzono (...)". Może to oznaczać równie dobrze, że jest, tylko że jeszcze nie ma na to oficjalnego dokumentu, może też oznaczać coś zupełnie innego - w każdym razie zaszyfrowane zdania prokuratora można interpretować na bardzo wiele sposobów. Z całą pewnością wiadomo na razie tylko tyle, że urządzenia pomiarowe piszczały i sygnalizowały obecność poszukiwanych związków (choć nie wiadomo czy od materiału wybuchowego czy od kremów przeciwzmarszczkowych),  badania mają jeszcze potrwać około pół roku a próbki materiałowe są w Rosji. No i, że jak przyjdzie pora, wg uznania Rosji oczywiście, to próbki te trafią do Polski. Podobnie jak wrak.

       Tyle o trotylu, z którego obecnością zapewne prędzej czy później przyjdzie się władzy zmierzyć. Sprawa jest jednakże tak czy tak skandaliczna nawet wówczas, gdyby miało się okazać, że wykryto nie trotyl a - mówiąc językiem prokuratora Szeląga - jakieś inne "cząstki zjonizowane podobne do tych, które występują w materiałach wysokoenergetycznych": Bo oto wczoraj okazało się, że jakakolwiek polska instytucja dopiero po ponad dwóch latach zabrała się za wykonanie badań, które przy takiej katastrofie powinny być badaniami standardowymi. Brak tych podstawowych badań i ekspertyz nie przeszkadzał jednak dziwnym trafem przy formułowaniu ostatecznych wniosków o przyczynach katastrofy. Nie zauważyli tego braku także wszelcy pseudoeksperci wymądrzający się przy każdej okazji.

       Przez okres od katastrofy do rozpoczęcia badań odpowiadających standardom śledczym we współczesnym świecie, czyli do teraz, narosło tyle wątpliwości i niedopowiedzeń w tej sprawie, że nawet wszystkim "niewierzącym" w trotyl czy w zamach trudno przejść nad tym do porządku dziennego. I za ten stan - za fatalną politykę informacyjną, za skandaliczną niepewność, za krycie matactw i za okłamywanie społeczeństwa - odpowiada tylko i wyłącznie rząd. Rząd Donalda Tuska - nie Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza czy jakiejś tam jeszcze innej urojonej "smoleńskiej sekty".

       Po dwóch latach tego cyrku i nieradzenia sobie z najprostszymi sprawami, ten rząd się zużył - bez względu na to, czy na wraku znajdował się trotyl czy nie. I bez względu na to, czy był zamach, czy nie.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Obserwuję z dużym niepokojem i opisuję Polskę posmoleńską. Poza tym zdarza mi się czasami opisywać inne sprawy.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Właśnie agencje podają, że jacyś islamscy porąbańcy zaatakowali w Turku w Finlandii,...
  • Kłamią i manipulują na każdym kroku, w dodatku bez pojęcia, kto za co odpowiada i kto co...
  • @All Komentarz z 12:49 to oczywiście do owego Ozerskiego, który mnie już widzi na...

Tematy w dziale