Dziś w dzienniku przeczytałem wypowiedzieć jednego z biskupów o tym że min Kopacza za to że, jako urzędnik, zrealizowała ustawę o przerywaniu ciąży, powinna być ekskomunikowana. I rzeczywiście Dz przytacza zapisy z prawa kanonicznego iż niejako z urzędu, mocą prawa, min Kopacz jest ekskomunikowana.
Wypowiedź tego biskupa należy uznać za jedną z sensowniejszych jakie usłyszałem ze strony kościoła w ostatnich latach. Podniesienie kwestii prawa kanonicznego jest tym co od dawna powinno być zrobione. Bo sprawa aborcji nie jest sprawą z dziedziny prawa karnego tylko właśnie z zakresu prawa kanonicznego. To czy katolik dokona aborcji i czy spotka go jakaś kara za to nie jest sprawa Sejmu i praw Rzeczypospolitej tylko Kościoła i jego praw.
Nie wiem czy słowa przywołanego biskupa są wynikiem jakiejś szerszej refleksji ale należy je potraktować jako sygnał iż kościół normalnieje. W tej sytuacji nie ma zupełnie sensu opór wobec zmiany obecnej, bardzo złej, ustawy. Dla kościoła wystarczającą regulacją jest przecież ta zawarta w prawie kanonicznym a osoby spoza kościoła katolickiego nie mają powodu stosować się do zasad jakie on głosi. I vice versa zresztą.
O kształcie ustawy powinni zadecydować wyłącznie lekarze, bazujący na własnej wiedzy i doświadczeniach innych krajów jeśli chodzi o odpowiedni termin do kiedy można przerywać ciąże. Katolików, jak stanowi prawo kanoniczne, zupełnie to nie będzie interesować bo oni na taki zabieg się nie zdecydują. A gdy się zdecydują to stawiają się poza kościołem, co jednak już go nie będzie interesować.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)