2. Czy Polska racja stanu cierpi na tej kłótni? Ze strategicznego punktu widzenia, na poziomie ogólnym, polityka zagraniczna PO jest lepsza dla kraju niż to co prezentuje PiS. Próba ułożenia lepszych stosunków z UE oraz z Rosją plus niepogarszanie stosunków z USA jest dla Polski korzystne bo "przyjaciół szukaj blisko a wrogów daleko". Również każdy podręcznik politologii zwróci uwagę iż takie czynniki jak skala wymiany handlowa czy kierunki podróży naszych obywateli decydują głównie o tym z jakimi krajami warto mieć lepsze stosunki.
Błąd PiS polega na tym iż ma on pecha polegającego na tym, że Polska nigdy nie będzie bliskim sojusznikiem USA takim jak Egipt. USA to globalne mocarstwo które nie ma ani czasu ani pieniędzy troszczyć się o to czy Polska ma fiksację na temat Rosji czy nie. Ba, nawet zbyt bliskie stosunki z Polską mogą USA zaszkodzić na poziomie globalnym (Rosja, Chiny)- stąd właśnie niechęci do dania nam tych Patriotów.
Interesem Polski jest takie ułożenie sprawy tarczy aby nie urazić naszych głównych partnerów (UE) jak i nie zrazić USA. I tu właśnie przechodzimy do sedna - do kłótni.
PiS i Prezydent de facto chce zawieszenia, zrezygnowania z prowadzenie przez Polskę polityki zagranicznej. Wprowadza w życie, w skrajnym wydaniu, to co kiedyś Bartoszewski mówił o "brzydkiej pannie". PiS mówi nam takie coś - nie mamy kasy, wróg u bram, więc oddamy się USA za darmo i będziemy się modlić aby nas nie wystawili do wiatru (jak to zwykle bywało - od Jałty po Irak). Trudno jednak takie coś nazwać "Polską racją stanu".
3. PO i Tusk powinni cierpliwe tłumaczyć opinii publicznej na czy polega nasz interes narodowy. Polacy nie są narodem matołów (wbrew opinii wielu na prawej stronie) i świetnie rozumieją z kim Polska powinna najmocniej współpracować. Nie me jednak sensu atakować prezydenta w tej sytuacji bo - raz że sam się unieszkodliwia a dwa - Polska racja stanu wymaga czasem poświęceń i tolerowania dziwnych zachowań. Nawet u Głowy Państwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)