Sąd uznał iż Reszczyński nie powinien posługiwać się zwrotem WSI24 dla określenia TVN24. Bo to może podważać wiarygodność tej stacji telewizyjnej. Rekontra próbuje to trochę obrócić w żart, dodając - dla lepszego śmiechu - wstawkę o Stalinie/Sralinie. Tylko czemu nie jest do śmiechu?
Ano dlatego, że jak aktywiści polityczni wchodzą na poziom w którym każdy przeciwnik to agent (Stalina/WSI) to debata polityczna jest zamknięta. I nikt z nikim nie rozmawia. Powie ktoś oczywiście, że to przeciwnicy PiS zaczęli (choć jest to bardzo dyskusyjna opinia) tyle, że jak to ludziom PiSu przeszkadza (sam Rekontra tak zdaje się mówi) to czemu sami uciekają się do takich metod?
Moim zdaniem odpowiedź jest prosta. Bo całe to oburzenie jest reżyserowane. Prosta logika politycznego konfliktu narzuca takie a nie inne sposoby pisania i mówienia. PiS zdaje sobie sprawę, że trzeba zaatakować na poziomie języka, zmanipulować treści i znaczenie słów a wtedy będzie łatwiej rządzić. Stąd te coraz bardziej humorystyczne teksty o Wałesie, Michniku (również u rekontry) stąd też atak na TVN24.
Sąd nie jest oczywiście najlepszym miejscem na tego rodzaju spory. Jednak jak się mają ratować zupełnie niewinni ludzie, kiedy Rekontra z miejsca wstawia tekst o Stalinie do takiego wpisu? Albo czemu Reszczyński posługuje się skrótem WSI? Mimo całej niechęci do PiS jaka jest w Polsce jakoś nikt nie pisze o NSDAP w tekstach mówiących o tej partii.
Michnik i Agora w normalnym kraju nie powinii chodzić do sądu z tego rodzaju ludźmi jak Reszczyński czy Zybertowicz. Śmiech i autokompromitacja tych postaci powinna sama załatwić sprawę. Jednak Polska nie jest niestety normlanym krajem.


Komentarze
Pokaż komentarze (42)