LesJot LesJot
246
BLOG

generałów przewina niebłaha

LesJot LesJot Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 5

Tyle ostatnio się mówi n/t zasług i przewin gen. Jaruzelskiego, że pisanie nowej notki i dzielenie się swoimi poglądami n/t temat wydawało mi się zbędne. Ponieważ jednak we wszystkich komentarzach pomija się największą przewinę i zbrodnię wobec narodu polskiego generała i jego sztabu, zmuszony byłem pokonać lenistwo.

Największą jego zbrodnią jest to, za ujawnienie czego płk. Kukliński zapłacił bardzo wysoką cenę.

Największą zbrodnią jest udział w przygotowaniach do inwazji na Europę zach. ze świadomością, że ta inwazja skaże Polaków na atomowy holokaust. Jaruzelski wiedział, że w takiej wojnie z Polski zostanie wielki atomowy lej i nie tylko, że nic z tą wiedzą nie robił, ale godził się na to. W imię socjalistycznego internacjonalizmu GODZIŁ SIĘ NA ZAGŁADĘ NARODU POLSKIEGO.

Przy tej przewinie wszystkie inne wydają się błahe.

Postać płk. Kuklińskiego do dziś wzbudza kontrowersje w Polsce, nikt o nim nie pamięta, podczas, gdy w tejże Polsce hucznie świętuje się urodziny generała, który godził się na to, aby ten naród został zgładzony z powierzchni ziemi.

W tej Polsce jeszcze 50% społeczeństwa uważa generała za polskiego patriotę.

Kiedy to sobie uświadamiam to mam wrażenie, ze właściwie Polski nie ma…Nie ma Polski Jagiellonów, Kołłątaja, Kościuszki czy Piłsudskiego…

Nie ma Polski, w której zdrajcy znajdują właściwe miejsce. Jakie? Czy myślę o tronie czy szafocie?

Dopowiedzcie sobie Państwo sami.

Wszystkie zabiegi i cierpienia opozycji (w tym żarliwego obrońcy generała - Michnika) zdały się na nic, bo Polski naszych marzeń, Polski, o jakiej zapewne chciał śpiewać Janek Pietrzak nie ma.

I jeśli wielu Rodaków nie wróci z Anglii, Niemiec czy USA to nie tylko z powodów materialnych. Polaków nie raz było stać na wielkie wyrzeczenia dla swego kraju. Tłumaczenie, ze nie wrócą z powodów materialnych jest bardzo wygodne, ale prawda jest inna. Nie wrócą do kraju, w którym patrioci „klepią biedę”, a zdrajcy i oprawcy, okrutni i bezwzględni mordercy tych pierwszych, a przy tym ludzie wielkiego prymitywizmu , nieuctwa, prostoty, którzy nim objęli stanowiska słowa patriotyzm, historii i hymnu tego kraju nie znali, pławią się w luksusie za podatki ofiar.

 Kraju, w którym mordercy polskich patriotów śmieją się ofiarom w twarz i rzadko są gotowi rzucić im jakiś ochłap, jako jałmużnę.

Nie wiem, czy to okrągły stół to sprawił czy znowu nasze położenie geopolityczne, ale Polski nie ma…

I nie jest to manifest kolejnego „narodowca”, bo z ich wizją Polski, jej miejsca we współczesnej Europie nie zgadzam się zupełnie.

Kij baseballowy kojarzy mi się raczej z maczugą niż rycerskim mieczem. Dobieranie sobie „mięśniaków”, jako ramienia zbrojnego wyniosło niegdyś Hitlera do władzy i nie wydaje się dzisiaj chwalebnym przykładem do naśladowania. To także przestroga dla JarosławaPolskęzbawiającego. Jeśli chciałby, aby pamiętano o nim z szacunkiem to, czy z kotem czy bez, taką drogą iść nie powinien.

Gen. Jaruzelski robi wszystko, aby pozostawić po sobie dobre imię, aby uznawano go za patriotę polskiego, ale mam dla niego przykrą wiadomość. Życiorysu nie da się zmienić, a jeśli można go zafałszować to jedynie na krótko. Z latami ta pamięć szczegółowa ulega zatarciu. Gdyby tak nie było to pewnie znaleźlibyśmy dziś wiele argumentów dla obrony Nerona. Jednakże w świadomości naszej jest on szubrawcem, który nie tylko spalił Rzym, ale przede wszystkim karmił lwy chrześcijanami.

Odkrywane są też nowe fakty i dokumenty przez dociekliwych historyków i takie jeszcze w przyszłości na pewno poznamy, choćby jego obrońcy robili wszystko, aby je ukryć, bo generał już wszystko zrobił. Miał taką władzę i możliwości. Są jeszcze archiwa w Rosji i tych zniszczyć generał nie zdołał. Każdy, kto ma cokolwiek za uszami powinien mieć świadomość, ze zafałszować prawdę można jedynie na krótko.

Stalin, który miał znacznie większy aparat do tworzenia kłamstwa niż szukania prawdy niezbyt długo okłamywał nawet własny naród.

Jakoś jestem spokojny o to, ze zabiegi generała nic nie dadzą i za 100 czy 200 lat będzie to postać zdecydowanie negatywna w polskiej historii.

Nie zmienią tego współcześni jego obrońcy, którzy dzięki niemu zamiast przy tokarce znaleźli się na salonach. Czas jest nieubłagany, świadkowie odejdą, a nasze dalekie wnuki będą mogły mieć problem z rozróżnianiem, kto w XX wieku był największym złoczyńcą, ale w ich gronie spośród Polaków Jaruzelski zajmie poczesne miejsce.

 

LesJot
O mnie LesJot

wolny,niezależny ,uparty, acz na wiedzę nie odporny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Kultura