LesJot LesJot
403
BLOG

Orkowie nadchodzą...

LesJot LesJot Polityka Obserwuj notkę 18

Od kiedy tylko PO zaczęło wygrywać wybory, a zwłaszcza od ostatnich parlamentarnych mamy do czynienia z nieodpowiedzialnymi, nieracjonalnymi zachowaniami głównej opozycji, które przynoszą szkodę nie tylko krajowi paraliżując poczynania rządu i premiera, paraliżując jego naturalne i spontaniczne zachowania, ale przede wszystkim samej opozycji.

W tym nieokiełznanym pędzie po władze jak „konie z klapami na oczach”, jak Orkowie z Mordoru z mieczami w dłoniach padający na tej drodze masowo unicestwiani przez garstkę przeciwników uprawiają nieodpowiedzialne i ośmieszające ich krytykanctwo.

To jest działanie na prostego wyborcę, który się zaśmieje, jeśli ktoś z wizyty w obcym kraju przejaskrawi jakiś tam ubrany kapelusz, stanięcie na podeście w trakcie powitania, co jest tradycja wizytowanego kraju, czy inne drobiazgi normalnie bez znaczenia.

To jest działanie na prostego wyborcę, jeśli premierowi „wytyka się” uprawianie sportu (kopanie gały), podczas, gdy np. Amerykanie z duma pokazywali biegającego każdego ranka Clintona. Nie sposób wymienić drobiazgów, jakie orkowie premierowi wyciągali.

Ci z opozycji, którzy przejrzeli na oczy, zrozumieli, ze nie tędy droga i nikt ze światłych wyborców takiej opozycji poważnie traktować nie będzie zostali z niej wyeliminowani i zastąpieni nowymi orkami (jak pamiętamy produkcja masowa). Nazwisk wymieniać nie będę, bo wszyscy wiemy. Dominują panowie na B, ale i H się czasem zdarzy.

W prawdzie pojawiają się uwodzicielskie sugestie „tatusia” kierowane do „syna marnotrawnego” dotyczące powrotu, ale tenże syn zapewne przeczuwa, ze powrót do tego domu to nie przyszłość dla młodego i ambitnego polityka. Przeczuwa, ze w „tatusiu” już oparcia i jasnej przyszłości nie znajdzie.

Każdy kolejny dzień utwierdza „marnotrawnego syna”, ze nie ma dokąd wracać i lepiej jednak budować własny dom.

Mordor nie ma aktywów, a w przypadku organizacji takimi są przede wszystkim kadry, a dopiero w dalszej kolejności pieniądze.

Musiało upłynąć kilka lat, zanim szef orków Blaszczak zaczął co nieco konkretyzować zarzuty. Wcześniej, wg wskazań „tatusia”, mawiał, ze nic mu się nie podoba nigdy nie uściślając co…..

Żaden szanujący się analityk sceny politycznej, były czy funkcjonujący polityk nie wypowiada się n/t większości wynoszonych przez Mordor zarzutów wobec rządu czy premiera, bo one nie są warte komentowania i uderzałyby w dobre imię takiego analityka.

Osobną sprawą jest zachowanie dziennikarzy. Ich troską i sukcesem jest oglądalność, czy wysoki nakład dobrze się sprzedający, dlatego czasem zapominają o szacunku do siebie samego coraz bardziej zbliżając swój zawód do tego podobno najstarszego. Choć wątpię, aby najstarszego, bo wcześniej musiał istnieć myśliwy, aby mieć czym zapłacić za wiadomą usługę.

Dlatego na pierwszy plan wynoszą wyśmiewania ze „słońca Peru” kopiącego gałę, czy posła, który niegdyś jadał szczaw.

Dlatego z mimochodem i żartem rzuconych słów o wyższości gały nad rządzeniem, czy zniechęcania do bezsensownego, stricte politycznego referendum robią ogólnonarodową aferę. Czymś trzeba zapełnić szpalty gazet, portali, oraz antenowy czas.

Dlaczego Mordor, dlaczego opozycja, której braku dobrej woli zarzucić nie można jest tak mało poważnie traktowana?

Dlaczego przegrywa od lat wszystkie wybory?

 Dlaczego jej propozycje, inicjatywy ustawodawcze są ignorowane?

Dlaczego konstruktywne wotum nieufności z Sarumanem na premiera przeistoczyło się w kabaret?

Dlaczego ignoruje się ustalenia sławetnej komisji parlamentarnej w sytuacji, gdy wysuwa całkiem poważne i godne zbadania argumenty?

Powodem jest właśnie nieokiełznane krytykanctwo, w którym obok zarzutów poważnych i konstruktywnych występuje ogromna ilość mało poważnych i Mordor ośmieszających.

 Zarzutów obliczonych na działanie na mało światłego, emocjonalnego wyborcę.

Mordor, który „zjadł” Samoobronę nie przejął jej siły, ale sposoby działania, które tą ośmieszały.

Takim działaniem opozycja nie tylko nie spełnia swej roli konstruktywnego krytyka i kontrolera poczynań rządu, ale wręcz daje rządowi alibi: z tą opozycją nie warto się liczyć, nie warto jej słuchać, bo im przeszkadza nawet nałożony na głowę kapelusz.

Ich krytyki poważnie traktować nie można skoro wśród tych wynoszonych są takie o kapeluszu, kopanej gale czy jedzonym szczawiu.

Dlatego też Mordor jest ze wszech miar organizacją szkodliwą dla państwa, a i sobie nad wyraz często strzela w stopę i nieustannie tnie gałąź, na której siedzi.

Dlatego rząd o wiele poważniej traktuje dalszą ideowo i historycznie opozycje lewicową.

Dlaczego jednak Mordor ma jeszcze tylu zwolenników w tym w kaście kapłanów i czarowników?

Bo ukazuje pierścień. Jasno świecący i uwodzący pierścień obietnic najczęściej bez pokrycia, oraz prymitywną, obliczoną na działanie na masowego wyborcę krytykę obecnej koalicji.

Jestem jednak spokojny, że pomroczność, ani jasna, ani ciemna nie trwa jednak wiecznie, a już na pewno nie dwa lata.

Jestem spokojny, ze Śródziemie wygra, bo tępe wymachiwanie mieczem przez Orków (ilu by ich nie było) kończy się tylko jednym.

Niekontrolowanym lotem w przepaść.

To bardzo źle dla kraju, że Śródziemie nie ma poważnego i konstruktywnego konkurenta, bo to nie działa na liderów śródziemia mobilizująco.

Wciąż zatem czekamy na prawdziwą, mobilizującą rząd konkurencję, która pozwoliłaby nam przed wyborami choć na chwilę zadumy.

Póki co wielu z nas nie ma o czym dumać, a i zniechęca się do spaceru z pieskiem do najbliższego punktu wyborczego skoro frajda z takiego spaceru jest tylko dla pieska.

 

LesJot
O mnie LesJot

wolny,niezależny ,uparty, acz na wiedzę nie odporny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka