Często się już od lat zastanawiam dlaczego, mimo niewątpliwie dobrych chęci, woli,patriotyzmu i czasem sensownych programów i propozycji zmian wciąż przegrywają.
Zawsze dochodzę do jednego wniosku, że brakuje im odpowiedniego wykształcenia i obycia , aby wygrywać.
Skupię się tutaj na przykładzie Panów Błaszczaka i Waszczykowskiego.
Niewątpliwie posiadają gruntowne wykształcenie, ale brak im obycia, ogłady i wykształcenia ściśle dyplomatycznego niezbędnego każdemu politykowi, który w każdej wypowiedzi wie co mówi, a nie mówi co wie.
Wszystkie wypowiedzi medialne wspomnianych Panów to zwykłe krytykanctwo przy każdej nadarzającej się okazji z marginalnym merytorycznym odniesieniem się do problemów.
Dla Pana Błaszczaka jest to zawsze okazja do powiedzenia : „ Tusk źle rządzi”, „wina Tuska” itd.
Pan Waszczykowski jak zauważyłem koncentruje się na krytyce min. Sikorskiego co wskazywałoby na jego wielką ochotę objęcia teki MSZ.
Jeśli przejawia takie zdolności dyplomatyczne jak w tych wypowiedziach to broń nas Panie Boże.
To ich gruntowne wykształcenie przy brakach o jakich wspominam stawiają tych Panów niestety w gronie polityków klasy gminnej, co najwyżej powiatowej.
Dobry, wytrawny i wygrywający polityk to wytrawny pokerzysta, który dwa razy przegra i to przy małych pulach , aby trzy razy wygrać przy wielkich.
Dobry, wytrawny i wygrywający polityk dwa razy przeciwników pochwali przy sprawach małej wagi, aby trzy razy zganić przy sprawach znaczących.
Wtedy też odbierany jest przez wyborców jako polityk i arbiter wiarygodny, a nie krytykant, który nie bardzo wie o czym mówi, a szuka tylko okazji i pretekstu, aby konkurencji „przywalić”.
Przynajmniej polscy wyborcy tego nie akceptują.
Warto też zwrócić uwagę na fakt ,iż Pan Błaszczak jest nieszczególnie atakowany przez koalicję bo trudno atakować polityka, ktorego działalność przynosi PO więcej korzyści niż działalność wielu członków tej partii.
Brak zaufania do umiejętności politycznych tak znaczących osób w opozycji sprawia, że PiS nie jest wiarygodny jeśli chodzi o kadry.
Wyborca zadaje sobie pytanie : no dobrze, obejmą władzę, ale kto tam będzie rządzić ? Błaszczak ? Waszczykowski ?
Zastanawiąjący jest także fakt, że PiS dużo traci w ostatnich miesiącach przed wyborami za sprawą zachowań Panów Prezesa i vice-prezesa Macierewicza.
Spontanicznie zachowania i wypowiedzi Pana prezesa najwyraźniej bez konsultacji z doradcami, które obniżają notowania PiS mogą wskazywać na jedną z dwoch przyczyn :
-
albo Pan prezes podswiadomie boi się wzięcia odpowiedzialności za kraj i zasiadanie w ławach opozycji stanowi szczyt jego ambicji , albo
-
jemu także brak umiejętności dyplomatycznych i konsultacji z odpowiednimi doradcami.
W drugim przypadku często zdarza się to politykom, którzy uważają, że „pozjadali wszystkie rozumy”., czyli pycha ich gubi.
Pod względem kadr PO wzbudza większe zaufanie wyborców co jest głowną przyczyną zwycięstw tej formacji.
Jeśli polityk ma dobrą wolę, chęc działania i oddania wszystkiego dla dobra Ojczyzny to trudno robić mu zarzut, że wygrał dzieki umiejętnościom dyplomatycznym, pokerzysty czy szpiega, natomiast jeśli inny, posiadający szczere intencje z powodu braku tych umiejętności wciąz przegrywa to jest powód do pretensji jego wyborców , bo : „co z tego , że masz dobrą wolę, program, propozycje, kiedy nie potrafisz wygrywać i nigdy nie będzie ci dane wprowadzić ich w życie”.
Prostolinijność to szlachetna cecha, ale u cioci na imieninach. W polityce często jest kulą u nogi.
Słow tych nie piszę z pozycji tzw. „leminga”, a z pozycji neutralnej, dlatego potencjalnych komentatorów proszę o powstrzymanie się od ataków na mnie, a merytoryczne odniesienie się do problemu i ewentualne wyprowadzenie mnie z błędu.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)