Pan Andrzej Gelberg we wczorajszym wpisie napisał
I nagle do środowisk bardziej wtajemniczonych dociera bulwersująca informacja, że część zwycięskiej ekipy spod znaku „lewicy laickiej” - personifikowana przez Adama Michnika i Jacka Kuronia - prowadzi dyskretnie polityczne rozmowy z „światłymi przedstawicielami” PZPR. Celem jest stworzenie nowego projektu politycznego, być może wspólnej formacji.
Przyznaję , że jest to dla mnie najbardziej ciekawy moment w tzw okresie "poczerwcowym" czyli po wyborach z 1989 roku a przed rozpoczęciem negocjacji z SD i ZSL .
Dlatego pozwolę sobie zadać pytanie - co to były i kto tworzył " środowiska bardziej wtajemniczone" ? Czy była to jak Pan napisał informacja czy domysł ?
Bo wiedzą powszechną jest to co stało się później , kto pojechał do Gdańska do Wałęsy , przekonał go istniejącym pomyśle "lewicy laickiej" czy też "warszawskich profesorków" , co zrobił Wałęsa , komu zlecił rozmowy i co z tego powstało i kto z komunistami znaczy z PZPR negocjował.
Pytanie pozwoliłem sobie zadać z prostego powodu - nigdzie nie znalazłem jasno ( bo zazwyczaj są to opisy jednej lub drugiej strony ) przedstawionej całej tej sytuacji , więc może Pan rozwieje moje wątpliwości .


Komentarze
Pokaż komentarze (8)