Trzykrotnie wkleiłem tekst o 16 grudnia 1981 ( w 2008,2009 i 2010 ) , pewnie za rok jak S24 będzie istniał , ja będę istniał też wkleję .
Dlaczego o tym dniu a nie na przykład o 3 maja 1982. Dla mnie 3 maja 82 już nie był bezbolesny, bolalo z tzw metrówy - tak nazwano dłuższe koloru czarnego pały na wyposażeniu ZOMO.
16 grudnia 1981 w Gdańsku to jedyna demonstracja która..... no właśnie.
Kolejne po tej dacie były już "ustawiane", w ulotkach , RWE i inne stacje, znajomi , ulica mówiła.
Ta demonstracja została ogłoszona jeszcze w karnawale Solidarności , a właściwie 16 grudnia 1980 pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców - tam padły słowa - bedziemy się spotykać tu co rok .
13 grudnia obudziliśmy się bez teleranka ( młodsi ) , 60 minut na godzinę ( młodzież i starsi) za to bajki opowiadał Ślepowron , a ludzie klęli przed telewizorami.
Szkoły i uczelnie młodziezy zamknięto do odwołania,telefony wyłączono,granice zamknięto,godzina milicyjna od 20 do 6 .
Informacje docierały jakoś przez inne rozgłosnie , ale nie oszukujmy się , pierwsze kilka dni to był cios w splot , mało kto potrafił złapać oddech,mało kto ogarniał co dalej realnie będzie.
Generał Ślepowron - nie dość że te ciemne okulary to jeszcze WRONę założył - odwołał wszystko wszystkim .
Pamiętam te dwa dni - jedziesz pod pomnik ? jadę , nie jadę , odwołane , nieodwołane.
Najprzytomniejsze były zdania - nie będzie mi tu kurwa Ślepowron odwoływał mszy pod Pomnikiem za poległych w 1970 .
Stocznia jeszcze rano strajkowała , tak nam się wydawało , każdy szedł jechał w tzw ciemno . Ilu będzie ? Ilu przyjdzie ?
Przyszło 100.000 - jak pisałem to nie był pokojowa demonstracja , to był regularna bitwa.
Teraz pytanie do tzw wapniaków czyli tych co dziś mają more or less ponad 45 lat - wtedy mieli 16 lat i więcej .
Co was prowadziło na tę i następne demonstracje w całej Polsce ?
Przecież to nie bajka można było zginąć ( zdarzało się ) , zostać pobitym i złapać wyrok, wyrzuconym z pracy , studiów ,lekkim wyrokiem było kolegium , najłagodniejszym spałowanie i won do domu .
Co Was prowadziło ? Bunt, przekora, patriotyzm,przyzwoitość, sprzeciw, presja środowiska ,chęć zaimponowania , adrenalina, chęć fizycznego zmierzenia się ?
Takich motywów mogą być setki - ja ich nie wymyślę , a chciałbym przeczytać i poznać.
Otworzę tę "puszkę z Pandorą" jak kiedyś w telewizorze wywalił Ślepowron .
Mnie tak naprawdę , bez krygowania się , dodawania sobie czy odejmowania , pchała tam czysta nienawiść.
Skondensowana nie pozwlająca na pytania. Po prostu tam masz być .
Wiem że to z punktu widzenia kultury,wychowania,religi nie do przyjęcia ale tak było i tego nie zmienię . Wstydzić też się za siebie i swoje uczucia z tamtych lat nie zamierzam
Pytanie do Was - co Was prowadziło - tak naprawdę .
Jeśli ktoś coś napisze - myślę , że to będzie obraz jacy kiedyś byliśmy.
Oczywiście odpowiedzi dlaczego NIE POSZEDŁEM byłyby też mile widzane.


Komentarze
Pokaż komentarze (36)