lestat lestat
524
BLOG

ZSL czyli ubolewamy i potępiamy

lestat lestat Polityka Obserwuj notkę 2

Tak sobie wczoraj późnym wieczorem surfowałem lub serfowałem ( jak kto lubi ) po necie .

W oczy wpadł mi fragment pewnego artykułu z końca lat 80-tych .Spodobał mi sie szalenie . Taki nacechowany troską , europejski i ogólnie , niemal zacmokałem .

Brzmiał on tak - pogrubione z oryginału .

Nowa jakość, którą wspólnie tworzymy w Polsce, uwzględnia i kojarzy uniwersalne zasady socjalizmu z naszymi tradycjami, doświadczeniami oraz aspiracjami narodowymi. Ta nowa jakość to głębokie reformy naszego państwa, systemu politycznego i gospodarki.Zmierzamy w kierunku społeczeństwa obywatelskiego, poszanowania praw człowieka, umacniania pluralistycznej demokracji europejskiej”.

„Zatem powinno nam tym wypadku bardzo zależeć na wykorzystaniu wszystkich możliwości tkwiących we współpracy z krajami socjalistycznymi, w tym zwłaszcza z ZSRR. Myślę o współpracy dwustronnej, jak i wielostronnej, a także możliwościach wynikających z zasadniczych przemian w funkcjonowaniu RWPG”. „Uważam, że współpraca, przyjaźń i sojusz z ZSRR, a także szersze cele naszej polityki zagranicznej zyskują w wyniku porozumienia narodowego także szerszą bazę i wsparcie społeczne, poszerzają możliwości i różnorodność kontaktów, wzbogacają formy współpracy. Są niejako uspołecznieniem dobrosąsiedztwa i przyjaźni. W tych podstawowych sprawach występuje zgodność koalicji rządzącej i konstruktywnej opozycji.

 I jeżeli nawet w tym złożonym, trudnym procesie spotykamy się z ekscesami sił ekstremalnych, jak np. wydarzenia w Krakowie czy Gdańsku, nad którymi ubolewamy i które potępiamy - nie one decydują o głównym nurcie przemian jakościowych w stosunkach miedzy Polską i ZSRR.

A owe przemiany to m.in. poszerzanie płaszczyzny współpracy, wzajemnych kontaktów, przyjaźni. Niewątpliwie radziecka „pieriestrojka" i nasze suwerenne reformy i przemiany demokratyczne sprzyjają wzbogacaniu autentyczności i odformalizowaniu naszej współpracy.

Nasze reformy, przy całej odmienności i specyfice mają z „pierestrojką" wspólne korzenie i cele: przywrócić zasadom i wartościom socjalizmu ich rzeczywisty sens”. „Wysunięta przez Michała Gorbaczowa idea wspólnego domu europejskiego wynika ze wspólnych potrzeb, chociażby np. rozwiązywania wspólnych problemów europejskich. A więc jest potrzebne wzajemne otwieranie się krajów europejskich, podsiąkalność granic, sprzyjanie współpracy, Integracji i kontaktom, ale także otwarcie się Europy na zewnątrz.

 

Tyle tekścior. Klasyczna PRLowska nowomowa załużonego aparatczyka .

Tekst opublikowany w czasopiśmie Przyjaźń (organ TPPR) 02.06.1989 czyli na dwa dni przed wyborami . Dość wymowne . Dawać buzi z ZSRR na dwa dni przed wyborami gdzie startuje Solidarność.

Coś mi nie grało w tym . Prawdopodobnie  napisane dużo wcześniej opublikowane natomiast wtedy kiedy trzeba . Czyli kiedy napisane  ?

Skoro o pierestrojce to tak najwcześniej 1985-86. Potem doczytałem uważniej. To musi coś tak lato-jesień 1988 . Dlaczego ?

 I jeżeli nawet w tym złożonym, trudnym procesie spotykamy się z ekscesami sił ekstremalnych, jak np. wydarzenia w Krakowie czy Gdańsku, nad którymi ubolewamy i które potępiamy - nie one decydują o głównym nurcie przemian jakościowych w stosunkach miedzy Polską i ZSRR.

Demonstracje antyradzieckie miały miejsce 17 wrzesnia 1989 w Katowicach Opolu Gdańsku i Krakowie. To nie to . To już kilka miesięcy po publikacji .

a więc jakie to ekscesy sił ekstremalnych w Gdańsku i Krakowie potępiono ?

w maju 1988 strajkowała Nowa Huta - rozniesiona na pałach ZOMOwców , oraz Stocznia Gdańska i Uniwersytet Gdański ( strajki pod groźbą wygasły ) . Ubolewali nad tym i potępiali .

Pan który wypowiedział-napisał te słowa nazywał się Roman Malinowski. Był wówczas prezesem Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego . W imieniu i dla   swoich podwładnych członków ZSL ubolewał i potępiał .

Ubolewali ZSLowcy ustami-piórem swojego Szefa nad ekstermistami ze Stoczni Gdańskiej z maja 1988- Wałesą i Wyszykowskim , Geremkiem i L.Kaczyńskim , Mazowieckim i J.Kaczyńskim , Borsukiem i Borówą , nad Michnikiem ,Semka , Kurskim i wielu innymi .

I to ZSLowskie ubolewanie opublikowano na dwa dni przed wyborami w TPPRowskim piśmie - gdy wielu z potępianych startowało do Sejmu i Sentau .

I zrobio mi się wesoło i przyjemnie , bo na chwilę cofnąłem się o 23 lata wstecz - ku własnej młodości.

Jako student V roku brałem udział w majowym strajku 1988 na UG.

I ubolewanie ZSLu także nade mną , potępienie mnie w 1988 przez tę organizację ustami swojego szefa sprawia mi szaloną przyjemnośc do dziś.

 

lestat
O mnie lestat

W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni. Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka