15 września napisałem notkę
https://www.salon24.pl/u/lestat/809060,instytut-wolnosci
Narodowy Instytut Wolności jak Ministerstwo Obfitości
co za dzień . Same rewelacje . Teraz powołano Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego .
Cel prosty - kontrola i dystrybucja kasy , której wcześniej rząd/partia nie kontrolował za bardzo i do tego wraże fundacje czerpały .Teraz będa czerpać wierne.
Niestety Norwegowie nie zrozumieli szczytnej idei powołania NIW i .....................
Najważniejszym postanowieniem jest odrzucenie polskiego postulatu, by operatorem funduszy na społeczeństwo obywatelskie był Narodowy Instytut Wolności. Norwegowie wymogli na Polakach, by fundusze rozdzielały organizacje niezależne od rządu.
Norwegia zgodziła się na spełnienie drugiego polskiego postulatu, by fundusz na NGO-sy podzielić na dwie części: ogólnopolską i regionalną. To samo postulowała także Konfederacja Inicjatyw Pozarządowych Rzeczpospolitej, w której prym wiedzie katolicki Instytut Ordo Iuris. Na część ogólnopolską zostanie przeznaczonych 30 mln euro, na regionalną – 23 mln euro. Dla każdej z nich będzie wybrany osobny operator.
Obu operatorów funduszy oceniać będzie Biuro Mechanizmów Finansowych EOG w Brukseli. Na podstawie tej oceny operatorów wybierze komitet selekcyjny składający się z przedstawicieli rządów Polski i Norwegii. Jeśli nie dojdą do porozumienia, zostanie ogłoszona druga tura konkursu. Jeśli na drugim etapie nie zostanie osiągnięty konsensus, operatora wybiorą darczyńcy (Norwegowie)
Norwegowie nie łyknęli idei dobrej zmiany , że najlepszym operatorem do rozdziału norweskiej kasy na pozarzadowe organizacje byłby rządowy/partyjny Narodowy Instytut Wolności .
W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni.
Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości