Spoko wiadomo było że ceny umowne w sklepie dla partyjnych w kuluarach Kongresu . Lewiatan wyjaśnił i styka .
ale jest fragment który wbił mnie w fotel. Tak bezapelacyjnie .
Jego celem jest zaprezentowanie uczestnikom Kongresu jak funkcjonuje placówka handlowa.
To jest na poważnie a nie na jaja .
Partyjny wejdzie i zaprezentowane mu zostanie - to koszyk to towar tu się chodzi a nie biega , tak się bierze z półki , tak się wkłada do koszyka , teraz do kasy , tu taka lada , czasami ruchoma , się kładzie , pani kody kreskowe zeskanuje to piknie cena , teraz się to z lady zabiera samemu a nie czekac aż pani do siaty no i zapłacić trzeba ale nie z kasy podatników ale własnej - no koniec zakupów z trudem partyjny ale się udało .
Panowie wicepremierzy/wicepremierowie Morawiecki i Gowin zrobili zakupy i pewnie szkolenie przeszli celująco .


Komentarze
Pokaż komentarze (17)