Leszek Budrewicz Leszek Budrewicz
168
BLOG

Zielona nie-demokracja

Leszek Budrewicz Leszek Budrewicz Polityka Obserwuj notkę 0

 Ze szlachetnej miłości do przyrody działacze Grreenpeace chcą centralizacji państwa i podważenia części jednej z bardziej udanych demokratycznych reform: samorządu lokalnego. Bo taka jest istota petycji odbierającej samorządom prawa weta przy tworzeniu parków narodowych.

Rozumiem zniecierpliwienie ekologów interesownością i antropocentryzmem mieszkańców terenów "okołoekologicznych" i rację ma szef polskiego "Greennpeace" kiedy mówi, że prawo weta w sprawie tworzenia parków narodowych jest "nadwyposażeniem", samorządu, który nie ma podobnych uprawnień w przypadku budowy autostrady albo fabryki. Zresztą fakt, że od 1991 roku nie udało się stworzyć ani jednego nowego parku na pewno robi wrażenie. Także każde ministerstwo ochrony środowiska wolałoby się z problemem nie zmagać.

Ale nie można w sposób skuteczny bronić przyrody bez przekonania miejscowych. Narzucanie przez przyjezdnych jak mają żyć miejscowi bez ich zgody prowadzi tylko do blokad dróg i kłusownictwa.

Ekolodzy zachowują się tak, jak profesor Krasnodębski,który nas nieustannie poucza z Bremy.  Poza tym pomagają w centralizacji państwa. Bo każdy rozumie, że konsultacje , które mają być zagwarantowane w nowej ustawie to w praktycei  "ochłap bezskuteczny". Ludzie po prostu mają prawo decydować  o tym, co będzie koło ich domu.

Być może gdyby taka filozofia nie przewidywała wyjątków, to do dziś żaden czarny student nie mógłby wejść na uniwersytet stanowy w Alabamie. Trzeba było wejście pierwszego, który był zresztą studentką, wyegzekwować bagnetami Gwardii Narodowej. Ale to są sytuacje wyjątkowe. Wspomniana ustawa o parkach narodowych taką nie jest. 

Dodać jeszcze muszę co o dzialaności Greenpeace. Mogę, bo jestem (na co są świadkowie) autorem hasła "Rospuda - nie tędy droga",. Poza tym  kiedy działałem w czasach PRL w Ruchu Wolność i  Pokój, próbowaliśmy wierząc w ich radykalzm  nawiązać kontakt z Greenpeace w  celu wspólnych akcji spektakularnych na rzecz ochrony srodowiska. W odróżnieniu od kilku innych organizacji, w tym niemeckiej Partii Zielonych - nigdy nie odpowiedzieli i pojawili się w Polsce dopiero po 1989 roku. 

Tu jest moim zdaniem ekologiczny pies pogrzebany. Greenpeace swoje spektakularne akcje organizuje zazwyczaj w krajach, w ktorych istnieje takie narzędzie demokracji jak petycja o której mowa, wybory, etc.. Nie pamiętam jakichś "kominówek" na przykład na, Kubie, albo w Północnej Korei. 

Thoreau traktował jednostkę jako jednoosobową większość i posługując się podobną, metodą myślenia działacze Greenpeace, organizacji w której decyzje płyną raczej z góry na dół, niż w drugą stronę, ignorują demokrację. Tak jak Opus Dei czy legendarna masoneria.

Jestem za powiększeniem w Polsce Parków Narodowych, ale bez odbierania ludziom realnego prawa współdecydowaana(także tym  ku mojemu utrapieniu, nie segregujących śmieci), o swoim otoczeniu.

Ekologia z wetem  samorządów jest trudniejsza , ale inaczej będą tylko kłopoty i rosnące poczucie moralnej wyższości nad ciemnym ludem.

Leszek Budrewicz

Leszek Budrewicz - dziennikarz, pisarz, poeta, wykładowca akademicki, działacz struktur podziemnych "Solidarności", w młodości wicemistrz Polski w piłce wodnej. Laureat nagrody miesięcznika „Odra” za reportaż o powodzi we Wrocławiu w 1997 roku. Publikacje: zbiory poezji "Pierwsza i druga wojna światów", „Pasta z rasta”, "Noc długich szyi", „Wiersze wezbrane”, „Wieczna teraźniejszość” oraz zbiór opowiadań "Złodziej cukierków". W latach 70’ i 80’ działacz opozycji (szczegóły: http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Leszek_Budrewicz). W 2008 roku nakładem wrocławskiego IPN-u ukazała się książka: „Leszek Budrewicz. Z PRL do Polski. Wspomnienia z niejednego podwórka (1976–1989)” (więcej: http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/229/9413/Z_PRL_do_Polski_Wspomnienia_z_niejednego_podworka_19761989.html) Pełny biogram: http://pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Budrewicz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka