Kiedy był w moim mieście ostatnio, powiedział o emaptii. Że tak jak matki do dziecka powinna prowadzić nas do innych ludzi i nie tylko ludzi.
Przypomniał tez zagubione jazgocie chwilowych sporów: co zrobiliśmy i po co chcieliśmy to zrobić w latach 80. Przejechał napędzając nieświadomie potencjalny start prezydenta Dutkiewicza na prezydenta RP, teraz przybywa przed wyborami samorządowymi.
Ale jeśli to pozwoli posłuchać jego prostych słów, to ok.
Hla Ludowa-Stulecia znów będzie pełna. Także pasażerow na gapę: wszyscy chcą, żeby świat tak wyglądał, jak postuluje Dalajlama, ale mało kto chce placić cenę. Bo droga do takiego świaia, świata wartości dobra i tolerancji realizowanych "live" - nie jest tania.
Jak wrócę zaraz Wam resztę opowiem.





Komentarze
Pokaż komentarze