Leszek Budrewicz Leszek Budrewicz
574
BLOG

Dalajlama walczył o czas na rozmowę

Leszek Budrewicz Leszek Budrewicz Polityka Obserwuj notkę 1

Z piskiem opon i na sygnale ruszyla z pod wrocławskiego Ratusza kawalkada aut, którą Dalajlama XIV mocno spóźniony wyruszył dziś  tuż przed 13.00 na lotnisko.

W czasie poprzedzającego wizytę w Ratuszu spotkania z młodzieżą wynusił na organizatorach ("moim zdaniem mam jeszcze 10 minut") przedłużenie rozmowy i możliwość zadania mu przez zebranych dwóch dodatkowych pytań. Były one bardzo dobrze przygotowane (podobnie jak całe spotkanie), niestety, czytane przez młodzież z kartek, a prowadząca - podobnie jak wczoraj w Hali Ludowej-Stukecia - wysuwała propozycje typu żeby może "nauczyć gościa kilku słów po polsku".

Dalajlama mówił o odpowiedzialności młodzieży za XXI wiek, swoich spotkaniach z Matka Teresa z Kalkuty i Janem Pawłem II, powtórzył wczorajsze stwierdzenia o wadze ruchu "Solidarności".

Przekonywał o współnym źródle wszystkich religii, przytaczając między innymi przeżyte przez siebie zestawienie życia kalsztornego w buddyźmie z tym, co zobaczył w jednym z francuskich zakonów. Mówił  też do młodych o konieczności odwrócenia uwagi od pogoni za wartościami materialnymi w stronę duchowych.  Odpowiadając na pytania wyjaśnił swoją wizję tego, czym jest buddyzm (należy do tych, którzy uważają buddyzm za formę religii) i istotę nirwany ( daje szczęście w rozumieniu trwałym dzięki wyzbyciu się wszystkiego, co przynosi człowiekowi duchowy ból i smutek). Żartował o uszczupleniu swojego człowieczeństwa po operacji wycięcia woreczka żółciowego, nazywając uczestniczkę spotkania, która przeszla podobną operację swoją siostrą. Był jak zwykle wesoły, rozluźniony . Wspominał swoje serdeczne relacje z matką, z którą od wczesnego dzieciństwa , kiedy wskazano go jako kolejnego dalajlamę, mieszkali osobno.

Dwie rzeczy były w tej wizycie trudne.  Jedno to ciągłe, choćby konieczne, oddzielanie tego typu przywódcy od ludzi "wielowarstwowym" kordonem borowców, policjantów, strażników miejskich.  Prawdą jest , że przywódcy niosący pokojowe przesłanie jak Gandhi, King czy szwedzki premier Olof Palme ginęli w zamachach, omal nie udał się zamach na Jana Pawła II, szykowano też swego czasu zamachy na polskich dzialaczy opozycji. Ale tak dalekie odgradzanie tego typu przywódcy jakim jest Dalajlama podważało sens niektórych fragmentów wizyty. 

Po drugie co chwilę można bylo odnieść wrażenie, że to jest slajdowa kampania wyborcza prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza. Co gorsza, słyszalem żywo na ten temat rozmawiających dziennikarzy, którzy następnie w swoich relacjach pomijali zgodnie ten aspekt wizyty, ktora "wyłazilł" co chwilę jak słoma z butów. Mimo to należy podziękować prezydentowi, że gościa sprowadził, choć można było chwilami odnieść wrażenie, że - mówiac językiem Moleira - prezydent nie wie, jaka prozą mówi.

Patrząc na Dalajalamę XIV można było pomyśleć sobie: może choć trochę można znów próbować działać w życiu publicznym bez żółci, ale konsekwentnie i uparcie w dobrej sprawie. Jego wizyta byla kolejnym przypomnieniem, że najwięcej w ostatnich dziesięcioleciach osiągneliśmy działając odważnie i konsekwentnie, ale pokojowo.  

On nam po prostu znów przypomniał jacy trochę byliśmy i jak dobre owoce to przyniosło.

Jacy byliśmy w pierwszych godzinach po smoleńskiej katastrofie (wszyscy) i że od nas tylko zależy na ile tacy właśnie będziemy, no, tak może chociaż w dni nieparzyste. Bo owoce naszej pracy, kiedy tacy jesteśmy są soczyste.

Jestem taki sam jak Wy - przekonywał kilkakrotnie w czasie tej wizyty Dalajalama.

No dobra, to jacy my więc jesteśmy ?

Leszek Budrewicz

 

  

Leszek Budrewicz - dziennikarz, pisarz, poeta, wykładowca akademicki, działacz struktur podziemnych "Solidarności", w młodości wicemistrz Polski w piłce wodnej. Laureat nagrody miesięcznika „Odra” za reportaż o powodzi we Wrocławiu w 1997 roku. Publikacje: zbiory poezji "Pierwsza i druga wojna światów", „Pasta z rasta”, "Noc długich szyi", „Wiersze wezbrane”, „Wieczna teraźniejszość” oraz zbiór opowiadań "Złodziej cukierków". W latach 70’ i 80’ działacz opozycji (szczegóły: http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Leszek_Budrewicz). W 2008 roku nakładem wrocławskiego IPN-u ukazała się książka: „Leszek Budrewicz. Z PRL do Polski. Wspomnienia z niejednego podwórka (1976–1989)” (więcej: http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/229/9413/Z_PRL_do_Polski_Wspomnienia_z_niejednego_podworka_19761989.html) Pełny biogram: http://pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Budrewicz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka