Chiny Ludowe jak dziecko próbują na co sobie mogą pozwolić, na co nie.
Wielbiciele przebudzonego tygrysa ignorują to, co wynika z wypowiedzi płynących z Pekinu na temat tegorocznej (wcześniej ubiegłorocznej) pokojowej Nagrody Nobla. Liu Xiaobo siedział po Tienanmen, potem poszedł do więzeinia jako sygnatariusz powstałej w 2008 deklaracji na rzecz zniesienia w ChRL rządów jednej partii. Teraz chińska dyplomacja znów naciska na Oslo ( pokojowego Nobla przyznaje komisja norweskiego parlamentu), żeby dysydent nagrody nie dostał.
Chiny już dawno rozumieją jak ze światem handlować, ale chyba niekoniecznie bardziej świat rozumieją. No więc tym bardziej życzę Liu tego Nobla.
A swoją drogą, czy ktoś, na przykład ABW wie, co dokładnie robią w Polsce chińscy studenci (nie myślę o tych z Tajwanu, ci zapewne się uczą), zwłaszcza na uczelniach techicznych ?
I jeszcze - kto pamięta jak to dokladnie było z laptopem od chińskiego lobbisty, który otrzymał w prezencie Czesław Bielecki i w jakiej sejmowej komisji był wtedy obecny kandydat na prezydenta stolicy ?
Leszek Budrewicz
*powtarzam, bo wydaje mi się, że tekst zniknął na jakiś czas





Komentarze
Pokaż komentarze (5)