Historyk Antoni Macierewicz wie przecież, że "sejm niemy", czy wydanie barskich konfederatów Rosji to musiało być coś więcej.
I że o wiele większym było donoszenie przez narodowców Dmowskiego do carskiej policji na bojowców Polskiej Partii Socjlistycznej, których walką o niepodleglość Polski kierował w 1905 roku Józef Piłsudski.
To Antkowi jako byłemu wielbicielowi urugwajskich tupamaros i Che Guevary powinno być bardziej wstrętne.





Komentarze
Pokaż komentarze (4)