Teraz to było raczej pasodoble. "Po nazwisku" mylona z Romy, o innym typie urody, na całe życie "ugotowana" debiutem w "Ostatnim tangu w Paryzu", gdzie w czasie realizacji filmu Bertolucci i Brando ewidentnie wykorzystali ją na planie zdjęciowym, nie uprzedzając o niektórych pomysłach. W każdym razie mając naścielat nagle stała się gwiazdą "wyuzdanego " seksu w kinie artystycznym
Chcąc jakby strząsnąć z siebie płaszcz "postmodernistycznej Emanuelle" , wspaniale zagrała wyrazistą i liryczną rolę w "Zawód reporter" Antonioniego", partnerując Jackowi Nicholsonowi, ale tego, co robiła jako aktorka potem trzeba było szukać po filmowych pismach, z czasem w necie.
W każdym razie był okres na początku lat 70., kiedy zmarła dziś na raka w wieku 58-lat aktorka była tą dziewczyną, z którą każdy chłopak chciałby wejść do wanny.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)