Na wroclawskim Tarnogaju powstal w 1933 roku jeden z pierwszych obozow koncetracyjnych, wtedy SA zamknelo tam socjaldemokratow, komunistow, zwiazkowcow, potem jeszcze innych. To byla jeszcze wtedy taka solidniejsza wersja naszej Berezy Kartuskiej.Dziennikarze nie maj tu teraz mozliwosci zadawania pytan, zreszta moderator chyba pilnuje, zeby ich nie bylo (polskie obozy/). Ale jestem ciekaw: czy ten oboz na Tarnogaju byl niemiecki, nazistowski, antykomunistyczny, wroclawski, dolnoslaski - jak to jest ?
Tymczasem nie zapytany dalej o polskie obozy smierci zastepca amrykanskiego sekretarza stanu dzieli kraje na te z ropa i te bez. Dodaje, ze dla sytuacji miedzynarodowej jeste istotne, ze niektore z nich mozna odciac od ropy. Prowadzi Jack Kempe, dawniej Wall Sreet Journal. Nie ma pytania o Karskiego, jestem jednoosobowym - nie wiem zreszta - oburzonym, choc withou t" occupy wall street".
Moze beda te wizy i straszna guma poza tym, choc wierze bardzo w Ameryke nadal (taka kwestia pokoleniowa).le chyba juz nie da rady.
Przesunal sie do przodu Marke Pedziwol, jak go znam, chce sie przebic z tymi obozami, tymczasem zastepca o Tokio i niezaleznosic gospdarczej mniejszych krajow. Marek jese uczestnikiem, nie dziennikrzem. nie wiem, czy po to krzy, juz sie chyba nie przebije.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)