Druga polowa zaczela sie w duyzm tempie, potem znakomita gloska Balotellego po precyzyjnje centrze, prowadzenie dla Wloch i maly wlos - zabraklo niewiele - szybki rewanz Starridge'a, ktory zrobil na polu karnym o pol kiwki za duzo. Potem w dogodenj sytuacji nie trafil Rooney.
Tym meczem na dobre zaczely sie mistrzostwa swiata. Swietna wymina ciosow w duzym tempie. Znow Balotelli zrobil roznice. Jeszcze Pirlo w poprzeczke z wolnego.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)