Lawina w Tatrach Wysokich. Nie żyją dwaj doświadczeni narciarze
Do wypadku doszło w słowackiej części Tatr Wysokich. Ratownicy otrzymali zgłoszenie o dwóch narciarzach zasypanych przez lawinę. Na miejsce skierowano śmigłowiec z zespołem ratowników górskich.
Pierwszego z mężczyzn spod śniegu wydobyli jeszcze przed przybyciem służb świadkowie zdarzenia. Rozpoczęto reanimację, jednak życia narciarza nie udało się uratować. Drugiego z Polaków zlokalizowano przy użyciu detektora lawinowego. Niestety, on również doznał śmiertelnych obrażeń. W chwili tragedii Polaków obowiązywał trzeci stopień zagrożenia lawinowego.
Oficjalnie wiadomo, że ofiarami ekstremalnych warunków w słowackich Tatrach byli Ali Olszański i Marek Patola. To doświadczeni skialpiniści i freeridowcy, od lat związani ze środowiskiem górskim. Olszański miał na koncie m.in. zjazd z Mont Blanc oraz wyprawy w Alpy, Gruzję, Islandię i Amerykę Południową.

"Sprawdzamy zagrożenie lawinowe”. HZS stanowczo reaguje
Kilka godzin przed tragedią jeden z narciarzy opublikował nagranie, w którym mówił, że wraz z towarzyszem „jako wolontariat” został poproszony przez Horską Službę o sprawdzenie, czy obowiązujący trzeci stopień zagrożenia lawinowego jest zasadny.
Słowacka Horská záchranná služba wydała w tej sprawie oficjalny komunikat. Ratownicy oświadczyli, że dystansują się od wszelkich nagrań i wypowiedzi publikowanych na prywatnych kontach w mediach społecznościowych. HZS nie wzywa ani nie prosi osób odwiedzających góry o weryfikowanie czy ocenę sytuacji lawinowej - czytamy w stanowisku. Służba posiada wyspecjalizowaną jednostkę – Centrum Profilaktyki i Edukacji Lawinowej – której eksperci na co dzień zajmują się oceną zagrożenia i reagowaniem. Treść komunikatu opublikowało również w mediach społecznościowych TOPR.
Doświadczenie nie zawsze wystarcza
Ali Olszański w przeszłości przeżył już lawinę – w kwietniu 2023 roku podczas zjazdu z Rysów został porwany przez masę śniegu i spadł kilkaset metrów dalej. Uratował się prawdopodobnie dzięki doświadczeniu, lawinowemu ABC oraz plecakowi lawinowemu - przypomina "Gazeta Krakowska". Tragedia w Dolinie Mięguszowieckiej pokazuje jednak, że nawet bardzo doświadczeni narciarze wysokogórscy nie są w stanie w pełni wyeliminować ryzyka w warunkach znacznego zagrożenia lawinowego.
Słowaccy i polscy ratownicy apelują o bezwzględne respektowanie komunikatów lawinowych i unikanie stromych stoków w okresach podwyższonego ryzyka. W Tatrach trzeci stopień zagrożenia oznacza realne i poważne niebezpieczeństwo.
Fot. Ali Olszański/Instagram
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (12)