Na razie cisnie Nigeria w meczu dwoch niewiadomych. Strzelili nawet bramke, ktorej sedzia nie uznal - no, ja nie wiem...Ale na razei szybki mecz, Iran sie muruje, Nigeria atakuje...
Po pol godzinie: gdyby "setki" liczyly sie za bramki, byloby jakies 4:1 dla Nigerii. Nie wiem jak sie gra druzynomz krajow, takich, ze w jednym jest wojna w drugim gleboki spoleczny kryzys...
Publicznosc z polskiej Kurytybie pozegnala pilkarzy gwizdami na zkonczenie I polowy.


Komentarze
Pokaż komentarze