Ledwo Miroslaw Kose wszedl na bosko przy stanie 1:2 dla Ghany, jego gol uratowal Niemcy przed porazka. Nie ostatecznie, bo Ghana - podobnie jak Niemcy - miala jeszcze co najmniej dwwie 'setki', ale na koncu meczu bylo 2:2.
Po prostu piekna pilka, cudowny mecz


Komentarze
Pokaż komentarze (3)