Sztuka uwodzenia niezdecydowanego wyborcy w 5 minut...
Do ciszy wyborczej zostało kilkadziesiąt godzin, do wyborów zaledwie 3 dni. Wśród wielu tych, którzy wybiorą się do urn wyborczych są i tacy, którzy są niezdecydowani, na którego z kandydatów oddadzą głos.
W ostatnich dniach ukazało się na łamach prasy, tygodników wiele apeli, padło wiele deklaracji kandydatów zachęcających do oddanie głosu właśnie na niego. W telewizji i internecie „atakują” obywateli klipy wyborcze kandydatów. W 30 sekund główni kandydaci przekonują nas do siebie. Ale czy rzeczywiście można w kilkanaście zdań przekonać do siebie? Czy można skutecznie uwieść niezdecydowanego wyborcę? W sondażu wyborczym ośrodka badawczego SMG/KRC z 14.06.2010 55% jest przekonanych, na kogo oddadzą głos., 30% raczej przekonanych, 10% niezdecydowanych, a 4% w ogóle nie wie na kogo głosować. Czy kandydaci są na tyle seksowani i pociągający aby przyciągnąć naszą uwagę? Czy główni kandydaci potrafią prowadzić inteligentny flirt z wyborcą?
Spróbujmy sporządzić z wypowiedzi kandydatów krótką, zachęcającą ofertę głosowania na właściwego pretendenta do objęcia prezydentury. Taka mała wizytówka.
Jarosław Kaczyński: Polska jest Najważniejsza.
Jako prezydent będę zabiegał o to, aby działania władz były nastawione na rozwiązywanie problemów, którymi żyją ludzie, na mądre podejmowanie wyzwań, przed którymi stoi nasz kraj(…). Musimy zakończyć szkodliwą polsko-polską wojnę na slogany, epitety, miny i gesty, a przejść do odpowiedzialnej pracy dla kraju. Spierajmy się, ale w rzeczowej i spokojnej atmosferze, o pomysły i projekty, które będą najlepsze dla Polski.Polska jest jedna, dlatego rozwojowi wielkich miast powinien towarzyszyć rozwój mniejszych i średnich miast oraz terenów wiejskich. Polityka rozwoju musi łączyć, a nie dzielić.Nie ma rozsądnej alternatywy dla porozumienia z narodami i państwami, z którymi nasze stosunki były obciążone tragicznymi konfliktami. Ich przyczyną były różne formy polityki panowania nad światem, sfer wpływów, dyktatu silniejszego. Droga do pojednania prowadzi przez prawdę, uczciwy dialog i budowanie wzajemnego zaufania popartego faktami. Mamy dziś szansę pchnąć Polskę do przodu. Spełnić marzenia o kraju nowoczesnym, bogatym, sprawinie rządzonym, takim w którym ludziom żyje się bezpiecznie. Moją prezydenturę postrzegam jako misję, misję dla Polski, bo Polska jest najważniejsza. Dziś Polacy mają szansę zmienić kraj, jaką daje kartka wyborcza. Bardzo liczę, że większość z tej możliwości skorzysta.
Bronisław Komorowski: Zgoda buduje.
Kandyduję na stanowisko Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, by wspierać modernizację Polski i dbać o dobro wszystkich Polaków. Uznałem, że lata doświadczeń pozwalają mi na zaproponowanie moim rodakom jasnej wizji sprawowania prezydenckiego urzędu dla dobra Polski. Politykę zawsze rozumiałem nie jako grę i walkę lecz jako kreślenie dalekosiężnych strategii rozwoju i działanie na rzecz realizacji wizji społecznego ładu. W takich działaniach poczucie dobra wspólnego, solidarność z losem drugiego człowieka musi stać przed walką i przed polityczną grą. Jednocześnie polityka jest obszarem sporu, ścieraniem się racji, różnych wizji świata i poszukiwaniem dla nich społecznego poparcia, dla wspólnego celu jakim jest dobro Polski i jej mieszkańców. Chcę działać na rzecz wolności, ładu i bezpieczeństwa i być gwarantem tak właśnie pojętej polityki polskiej. Polsce potrzebna jest polityka oparta na rozwadze w działaniu, szacunku dla ludzi inaczej myślących i dostrzeganiu w politycznym przeciwniku partnera. Chcę, by Polska była krajem ludzi wykształconych i przewidujących, krajem innowacji, umiejętności i współpracy. By Polska była mądra i rozważna. Chcę razem z Wami współtworzyć Państwo na miarę marzeń Polaków. Nie możemy dopuścić do powrotu starych sporów i animozji, które szkodziły naszemu krajowi i obywatelom.
Grzegorz Napieralski:
Kandyduję na prezydenta RP w przekonaniu, że Polska potrzebuje na tym urzędzie polityka młodego, postępowego, odpowiedzialnego i bogatego w doświadczenie poprzedników.Zagwarantuję prezydenturę odpowiedzialną, ponadpartyjną, przeciwdziałającą politycznemu monopolowi prawicy.Polsce potrzebna jest zmiana, a polityce świeże, inne spojrzenie. Bez tego cały czas skazani będziemy na kolejne wersje tych samych obietnic i odgrzewanie historycznych podziałów. Polska stała się innym krajem, w którym ludzie mają zupełnie inne problemy niż te, które fałszywie identyfikują rządzący od lat politycy. To właśnie oni, zarówno ci z Platformy, jak i z Prawa i Sprawiedliwości, zafundowali nam IPN, politykę historyczną, anachroniczne podejście do stosunków z Rosją i Stanami Zjednoczonymi, spory o lustrację. Polityka to sztuka wyborów, pytanie czy chcemy żyć przeszłością czy przyszłością. Wierzę, że razem możemy zmienić Polskę.
Andrzej Olechowski: Wybierzcie swój dobrobyt.
Potrzebna jest propozycja prezydentury niezależnej. Moje spotkania z Polakami potwierdziły, że oczekują oni alternatywy dla tandemu Tusk - Kaczyński. Obecna prezydentura jest przedmiotem powszechnej krytyki, Platforma zaś, źródłem rosnącego rozczarowania. Kolejne wydarzenia ujawniają arogancję i narcyzm typowe dla partii władzy, potwierdzają słuszność mojego rozstania z tym ugrupowaniem. Alternatywy nie stworzą partyjni kandydaci. Może nią być tylko propozycja ponadpartyjna. Zwracam się do osób niezależnych, odważnych z własnym zdaniem. 20 czerwca nie muszą Państwo wpisywać się w plebiscyt PO i PiS. To rzadka okazja aby głosować za, a nie przeciw. Mają Państwo wybór. Wybierzcie swój dobrobyt, nowoczesna, z szybko rozwijającą się gospodarką
Czy są Państwo uwiedzeni ? Czy może zaledwie chwilowo zauroczeni?Którego z kandydatów zaprosiliby Państwo na obiad? Któremu pożyczyliby Państwo 200,00 złotych? Komu powierzyliby Państwo opiekę nad własnym dzieckiem (chwilowo)? Czy są Państwo przekonani o oddaniu głosu na któregoś z powyższych kandydatów? A może żaden z nich? Może Waldemara Pawlak, Kornel Morawiecki, Andrzej Lepper, Bogusław Ziętek, Janusz Korwin-Mikke, Marek Jurek? Wybór należy do nas.
Jeśli jednak zostaliśmy skutecznie uwiedzeni to nie pozostaje nic innego jak udać się do obwodowej komisji wyborczej i oddać głos, nawet jeśli ma to być świadomie nieważny głos.
Materiał niesfinansowany z żadnego z komitetów wyborczych.
P.S. Przy wypowiedziach kandydatów korzystałem ze stron internetowych kandydatów, oraz ich wypowiedzi dla tygodnika „Polityka”. Dobór tekstów całkowicie subiektywny i zamierzony.


Komentarze
Pokaż komentarze