Powoli ulegnie wyciszeniu dyskusja wokół krzyża pod Pałacem Prezydenckim, sezon ogórkowy w mediach też się kończy. Objęcie przez Bronisława Komorowskiego prezydentury nie będzie już tak mocno interesować publicystów. Główną obok prowadzonego śledztwa w sprawie tragedii smoleńskiej kwestią poruszaną w mediach będą zbliżające się wybory samorządowe. Zastąpią recenzję polityki gospodarczej prowadzonej przez rząd.
Wybory samorządowe kierują się inną logiką niż wybory parlamentarne czy prezydenckie. Tu przewagę na starcie mają lokalne komitety wyborcze, i to radni z tych komitetów tworzą rady miejskie. Owszem w sejmikach wojewódzkich władzę zdobywają partie polityczne, a nie lokalni liderzy samorządowi
Czy tegoroczne wybory samorządowe przyniosą duże zmiany we władzach samorządowych? Czy Platforma Obywatelska straci władzę w którymś z sejmików? Czy wyniki wyborów prezydenckich można w ogóle przykładać do potencjalnych wyników wyborów samorządowych?
Na wstępie warto przypomnieć wyniki ostatnich wyborów samorządowych w 2006. Zajmijmy się głównie sejmikami wojewódzkimi, bo to one są przedłużeniem władzy centralnej w samorządzie.
W 2006 roku frekwencji wyborczej wynoszącej 45,88% w pierwszej turze, i przy zaledwie 39,69%w drugiej turze (odpowiednio: 12 i 16 listopada) Polacy oddali swoje głosy w przeważającej większości na komitety lokalne (81,87% oddanych głosów), w drugiej kolejności na PSL, które zdobyło ponad 10% głosów, w dalszej kolejności na Prawo i Sprawiedliwość 3.13%, oraz Platforma Obywatelska, która zdobyła 1,87% głosów. Tyle jeśli chodzi o wybory dotyczące wyborów wójtów, burmistrzy i prezydentów miast. W sejmikach wojewódzkich zwyciężyła PO zdobywając 33,16% głosów, na drugim miejscu PiS – 30,30%, na trzecim PSL z blisko 15% poparciem, a na czwartym miejscu koalicja SLD+SD+UP+SDPLK+Lewica i Demokraci z ponad 11% oddanymi głosami.
Na 16 sejmikach wojewódzkich rządu dziś Platforma Obywatelska razem z PSL-em, na Podkarpaciu samodzielnie rządzi Prawo i Sprawiedliwość. Czy układ ten ulegnie zmianie?
Jakie wyniki będą w tegorocznych wyborach samorządowych? Powoli wypowiadają się na ten temat socjolodzy i politolodzy, którzy zastanawiają się czy i w jaki sposób wynik wyborów prezydenckich przełoży się w wyborach samorządowych, właśnie przy wyborach do sejmików wojewódzkich. W dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” Jarosław Flis – socjolog z UJ, twierdzi, że dla zachowania władzy w sejmikach przez PO kluczowe znaczenie będzie miało,jaki wynik w wyborach osiągnie PSL. ”Platforma jest najsilniejsza i sojuszników nie potrzebuje. A tam gdzie jest słabsza, silny jest PSL. Do koalicji samorządowej z PSL Platformę zachęca więc nie tylko współpraca w rządzie, lecz także geografia wyborcza. Platformie powinno zależeć, by jej partner był najmocniejszy. Im silniejsi będą ludowcy tym słabszy będzie PiS – między tymi partiami jest największy przepływ wyborców.”Trudno z tą opinią się niezgodzić.
Warto zastanowić się czy rząd będzie czynnie uczestniczył w promowaniu swoich kandydatów na prezydentów miast. Wybory na prezydentów miast traktowane są partie polityczne jako prestiżowe. W Warszawie prawie pewną ponowną reelekcję ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. Praktycznie bez żadnej konkurencji politycznej. Swego czasu SLD zastanawiało się nad wystawieniem europosła Wojciecha Olejniczka, były też głosy aby startował Grzegorz Napieralski. Prawo i Sprawiedliwość brało pod uwagę warszawskiego posła – Pawła Poncyliusza, który w ostatnim czasem medialnie właściwie się nie udziela.
Postęp pracy przy Moście Północnym w Warszawie, rozpoczęcie pracy przy II stacji metra, rozpoczęta obwodnica Warszawy, budowa Stadionu Narodowego zapewnią Hannie Gronkiewicz-Waltz głosy warszawiaków.
W Gdańsku Paweł Adamowicz (PO_, którzy w 2006 roku zwyciężył w I turze zdobywając prawie 61% głosów, może być praktycznie pewien ponownego wyboru. We Wrocławiu Rafał Dutkiewicz z własnym komitetem wyborczym jako kandydat niezależny w 2006 roku zdobył ponad 84,53% głosów, jest już 8 lat prezydentem Wrocławia, i nic nie wskazuje by mieszkańcy pozbawili go kredytu zaufania na następną kadencję.
Ciekawa batalia szykuje się w Łodzi 4 lata temu zdobywając w II turze ponad 36% głosów i zwyciężając z obecnym ministrem sprawiedliwości Krzysztofem Kwiatkowskim, prezydentem został Jerzy Kropiwnicki. Urzędu został pozbawiony 22 stycznia 2010 r. w wyniku przeprowadzonego referendum. Kogo wystawie zatem PiS? Może Lewica pokusi się o wygraną w Łodzi?
W Szczecinie rządzi Piotr Krzystek z Platformy Obywatelskiej, który w 2006 zwyciężył w II turze z Jackiem Piechotą, reprezentującym koalicję SLD+SDPL+PD+UP+Lewic i Demokraci. W nadchodzącym wyborach jest pewnym kandydatem Platformy Obywatelskiej.
W Krakowie rządzący miastem Jacek Majchrowski może liczyc na poparcie SLD, które oficjalnie zadecyduje w drugiej połowie września o wsparciu dla obecnego prezydenta.
Zastanawia, też fakt w jaki sposób rząd będzie promował swoich kandydatów. Można podejrzewać, że w mediach ogólnopolskich będzie coraz więcej oświadczeń, jak to znakomicie samorządy i województwa wykorzystują środki unijne, jak wiele zmieniło się w krajobrazie miast i miasteczek, jak wiele w ostatnim czasie podpisano nowych umów o dofinansowanie ze środków unijnych projektów dotyczących infrastruktury miejskiej. Czy przy świetle kamer będziemy obserwować premiera, ministra rozwoju regionalnego podpisującego razem z prezydentem miasta nowe projekty i umowy? Czy członkowie rządu będą uczestniczyli w otwarci inwestycji lokalnych(basenów, boisk szkolnych, ośrodków kultury, odcinków dróg)?
W wyborach samorządowych ważną rolę odgrywa prasa lokalna. Często wychodzący w małych miastach tygodnik jest współfinansowany przez lokalne władze, dzięki czemu samorząd zapewnia sobie spokój i bezkrytycyzm wobec własnych poczynań. Często jedyną prasą w mieście jest wychodzący tygodnik w całości redagowany i finansowany przez władze samorządowe, które fundują mieszkańcom laurkę i promocję za miejsce pieniądze. Niestety często prasa lokalna pozbawiona jest wolności słowa i jej poczynania są krępowane przez radnych i ich znajomych przedsiębiorców (istną lokalną mafię), którzy mogą doprowadzić do bankructwa prasę lokalną.
Ważnym pytaniem, które koniecznie trzeba sobie postawić w tych nadchodzących wyborach samorządowych jest pytanie o siłę Prawa i Sprawiedliwości. Czy partia Jarosława Kaczyńskiego poszerzy swoją władzę o nowy sejmik wojewódzki?Czy może straci ostatni bastion – Podkarpacie?
Już niedługo dowiemy się, kto poszerzy swój stan posiadania, a kto będzie musiał pożegnać się władzą w samorządzie. Osobiście te wybory traktuję bardzo poważnie, w myśl powiedzenia i z bliższa ciału koszula. Wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast i radni, wybrani przez nas cztery lata temu, 12 listopada zakończą swoją kadencję. Samorząd ma wpływ na wszystko, co się dzieje wokół Was. Od niego zależy bezpieczeństwo okolicy w której mieszkamy, sprawne funkcjonowanie służby zdrowia, wygląd naszych miast. Już niedługo wybierzemy radnych,którzy naprawdę będą dbali i walczyli o naszą "małą ojczyznę".


Komentarze
Pokaż komentarze